Jak zauważył Siemoniak, amerykański wywiad pokazał, że ma bardzo dobrą orientację co do tego, co Rosja planuje. Dlatego - jego zdaniem - jeśli Biały Dom ostrzega przed bronią biologiczną i chemiczną, której może użyć Rosja, to ostrzeżenia te "należy brać bardzo poważnie". Były minister obrony zaznaczył, że Władimir Putin przekroczył wszelkie granice, nie przestrzega żadnych zasad, więc "należy brać pod uwagę każdą ewentualność".
Jak mówił, spotkanie szefów MSZ Ukrainy i Rosji, przy udziale tureckiego ministra być może wiele nie przyniosą. - Sytuacja jest tak ponura, że nie widać perspektywy zakończenia działań wojennych, śmierci ludzi, śmierci cywili. To fatalne. Zwykle dyplomaci potrafią znaleźć rozwiązanie, a tu jest to bardzo, bardzo trudno - uważa polityk PO. Dopytywany przez Beatę Lubecką o to, co jeszcze można zrobić, Gość Radia ZET odpowiedział, że kryzys humanitarny to nie jest problem tylko Polski, więc Unia Europejska powinna "pilnie" zrobić dwie rzeczy: "rozdzielić uchodźców do poszczególnych państw, a druga rzecz to pieniądze" - uważa Tomasz Siemoniak.
"Największy kryzys XXI wieku"
Jego zdaniem budżet unijny musi szybko zauważyć, że sytuacja się zmieniła. dodaje polityk. Siemoniak zaznacza, że to największy kryzys XXI wieku, a my "dochodzimy do granicy wydolności".
Pytany o Wojska Obrony Terytorialnej, Gość Radia ZET odpowiada, że oczywiście są potrzebni, wykonują świetną robotę, ale powinni być szkoleni wojennie. - zaznaczył były minister obrony. - - powiedział. Dodał, że .
„Zamknięcie nieba nad Ukrainą to wejście Polski i NATO do wojny”
W odpowiedzi na pytanie o propozycje przekazania Ukrainie myśliwców MiG-29, były minister odrzekł, że temat "należy uznać za zamknięty". - skomentował.- podkreślił. Dopytywany o zamknięcie nieba nad Ukrainą, Gość Radia ZET odpowiada, że byłoby to wejście Polski i wejście NATO do wojny.
Jak dodał, w obecnej sytuacji . - - skomentował polityk PO Tomasz Siemoniak.