Naukowcy z Uniwersytetu Autonomicznego w Barcelonie, po analizie dostępnych badań prowadzonych na Morzu Śródziemnym twierdzą, że problem zanieczyszczenia morza mikroplastikiem jest niedoszacowany. Zwracają uwagę, że to jeden z głównych obecnych problemów grożących naturalnym ekosystemom.
Wyspa Śmieci jeszcze większa?
Morze Śródziemne jest przy tym jednym z najbardziej zanieczyszczonych mikroplastikiem zbiorników wodnych. Hiszpański zespół porównuje sytuację na tym obszarze do Wielkiej Pacyficznej Wyspy Śmieci. Unoszący się w morzu mikroplastik ma bowiem niewielkie szanse wydostać się z zamkniętego obszaru.
- zwracają uwagę hiszpańscy eksperci.
- podkreśla Laura Simon, główna autorka publikacji, która ukazała się w magazynie „Environmental Pollution” (https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0269749121018571?via%3Dihub).
- twierdzą naukowcy.
W czasie ostatniej dekady pobrano 3 tys. próbek, z czego jednak 82,8 proc. pochodziło z obszarów przybrzeżnych. Oznacza to dodatkową trudność w ocenie zanieczyszczeń na bardziej oddalonych obszarach. Przy tym stosowane były zwykle chwytające plastik sieci o okach wielkości 200 mikronów lub większych, które przepuszczały cząstki o mniejszych wymiarach.
Według zebranych dotąd danych na terenie Morza Śródziemnego kilometr kwadratowy powierzchni wody zawiera średnio 84 tys. cząstek mikroplastiku. Osady na dnie zawierają 300 cząstek na kilogram, a piasek na plaży - 59 cząstek na kilogram.
- zauważa jedna z badaczek, dr Patrizia Ziveri.
Większość cząstek unosi się w wodzie, jednak jak się uważa, ostatecznie trafią one na dno, gdzie będą się gromadziły.
- mówi inny autor analiz, dr Michael Grelaud.
Według naukowców podstawą jest opracowania jednolitych ram dla prowadzonych badań, dzięki czemu będzie można porównywać wyniki uzyskiwane przez różne zespoły. Potrzebne jest też łączenie różnych metod oraz międzynarodowa współpraca.