– powiedział w rozmowie z PAP lekarz naczelny ds. COVID-19 w szczecińskim szpitalu wojewódzkim i członek Rady Medycznej przy premierze prof. Miłosz Parczewski.
Zaznaczył, że dotychczas każdy nowy wariant koronawirusa wiązał się ze zwiększeniem liczby hospitalizacji i z cięższym przebiegiem zakażenia. Wskazał, że wariant Omikron "ma być nieco lżejszy", ale z drugiej strony "zaczyna trochę obchodzić szczepienia", będzie więc wymagał "intensywniejszych działań" jeśli chodzi o podawanie preparatów przeciw COVID-19 – zarówno pierwszych, jak i przypominających dawek.
Infekcji będzie dużo
– powiedział lekarz.
Dodał, że jesteśmy obecnie w sytuacji, w której "tylko wyszczepienie na poziomie 80 proc. i powyżej jest w stanie zmniejszyć obciążenie służby zdrowia". Przypomniał, że celem szczepień nie jest zmniejszenie liczby zakażeń, a zmniejszenie ryzyka ciężkiego przebiegu choroby oraz śmierci.
– wskazał prof. Parczewski.
Podkreślił, że przy okazji dyskusji o kolejnych wariantach wirusa "wracamy do podstaw" – dystansu społecznego, noszenia masek, pozostawania w domu, jeśli występują objawy infekcji. Jak dodał, należy też wrócić do rozmowy o kontrolach tzw. paszportów covidowych.
– mówił lekarz.
Zapytany o opinię na temat możliwości wprowadzenia tzw. twardego lockdownu odpowiedział, że "decyzje te są jeszcze przed nami".
Lockdown? "Na pewno nie dzisiaj"
– zaznaczył prof. Parczewski.
Wskazał, że wariant omikron najprawdopodobniej już krąży w społeczeństwie. – mówił lekarz.
Nie jestem zwolennikiem twardego lockdownu na ten moment, jeśli jednak ta sytuacja znowu się rozpędzi, być może trzeba będzie wrócić do tej dyskusji, ale po połowie stycznia 2022 r. – zaznaczył.