Poseł Prawa i Sprawiedliwości Rafał Bochenek mówił w TOK FM o wystąpieniu Mateusza Morawieckiego na temat polexitu.

Reklama

Najbardziej prounijne wystąpienie Mateusza Morawieckiego w parlamencie. Służyło ono odkłamaniu kłamstw i odczarowaniu nieprawdziwych informacji propagowanych przez opozycję. Nie tylko w kraju, ale również za granicą - powiedział poseł.

Opozycja nieustannie próbuje wmawiać ludziom, że Polska się gdzieś poza Unię Europejską wybiera. Nie. Miejsce Polski jest w Unii Europejskiej i my, politycy Prawa i Sprawiedliwości, wszyscy praktycznie, jesteśmy tego zdania - stwierdził.

Sprzeczka posła PiS z dziennikarką na antenie

Dziennikarka prowadząca rozmowę przypomniała, że kiedy Rafał Bochenek był rzecznikiem rządu, a premierem była Beata Szydło, to na konferencjach prasowych były jedynie polskie flagi, unijnych nie było.

To jest nieprawda. Jeśli chodzi o flagi w kancelarii premiera, to były i unijne, i polskie. W gabinecie premiera nieustannie była flaga unijna przez cały czas, kiedy pani Szydło była premierem - mówił poseł.

Dziennikarka próbowała powiedzieć, że było inaczej, wtedy Bochenek odparł: To ja pracowałem w kancelarii premiera, a nie pani i pani nie wie, co się znajdowało w kancelarii premiera.

Bochenek o Funduszu Odbudowy

Jedno jest pewne. Krecią robotę robią tu politycy Platformy Obywatelskiej i sam Donald Tusk, który mówił, że kontaktuje się w sprawie KPO z czołowymi politykami unijnymi i to na pewno nie pomaga - ocenił poseł partii rządzącej pytany o Fundusz Odbudowy w TOK FM.