Według Shigeru Omi, szefa japońskiej rządowej podkomisji ds. przeciwdziałania epidemii, koronawirus jest "na tyle silny", że infekcje będą rosły, nawet jeśli zaszczepi się 60 proc. populacji - podał w środę dziennik "Mainichi".
W wystąpieniu na kanale Nippon TV, Omi wyraził pogląd, że uzyskanie odporności stadnej przeciwko koronawirusowi będzie trudne, nawet jeśli wzrośnie odsetek szczepień, a restrykcje będą znoszone w wolnym tempie. - zaznaczył.
"Nadchodzi najcięższy moment. Możliwa jest zapaść systemu zdrowotnego"
Ekspert wskazał, że jeśli zakażenia koronawirusem w Tokio będą rosły w obecnym tempie, liczba przypadków podwoi się w ciągu najbliższych dwóch tygodni. Jak dodał, może być ona nawet wyższa niż w momencie szczytu trzeciej fali, który miał miejsce w na początku 2021 r. - podkreślił.
Ostatniej doby w Japonii koronawirusem zaraziło się 3836 osób, zaś w związku z Covid-19 zmarło 20. Od początku pandemii odnotowano 848 tys. infekcji, z czego ponad 15 tys. przypadków śmiertelnych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zobacz
|