W czerwcu Sejm uchwalił nowelizację Kodeksu postępowania administracyjnego (KPA), która stanowi m.in., że po upływie 30 lat od wydania decyzji administracyjnej niemożliwe będzie wszczęcie postępowania w celu jej zakwestionowania, np. w sprawie odebranego przed laty mienia.

Reklama

PO to "wielkie zło" dla Polski?

Karczewski pytany w piątek w TVP1, czy w Senacie prowadzone są jakieś rozmowy na temat zmian w tej noweli, odparł, że "większość w Senacie z nami nie rozmawia. To bardzo źle, to jest arogancja władzy i jak patrzę na Senat, to jeszcze bardziej mobilizuję się do pracy i do tego, żeby wygrać następne wybory".

- Nie wyobrażam sobie, żeby Platforma Obywatelska przejęła władzę, bo to jest naprawdę wielkie zło dla Polski - podkreślił Karczewski. - Jeżeli marszałek Grodzki, jeżeli ta większość w Senacie potrafi stworzyć takie warunki, że na proces legislacyjny w polskim parlamencie, w Senacie wpływają przedstawiciele obcych krajów, to jest bardzo niedobrze - ocenił były marszałek Senatu.

Na pytanie, co planuje opozycja w związku z tą nowelą, Karczewski odpowiedział, że "planuje na pewno wnieść poprawki". - Takie, które będą satysfakcjonowały nie nas, nie Polaków, nie Polskę, nie obywateli, nie będą realizacją orzeczenia wyroku TK, tylko będą satysfakcjonowały przedstawicieli innych krajów. To jest sytuacja kuriozalna - powiedział Karczewski.

W jego ocenie, "nie możemy prowadzić w Polsce, w jednej izbie, alternatywnej polityki". - Możemy się kłócić, spierać, mieć różne zdania, ale są takie obszary, w których powinniśmy być absolutnie odpowiedzialni. Nie może być tak, że bardzo ważna izba parlamentu prowadzi zupełnie inną politykę - zaznaczył senator PiS.

Kontrowersyjna nowelizacja Kpa

Połączone komisje senackie ustawodawcza oraz praw człowieka, praworządności i petycji przez niemal cztery godziny debatowały w środę nad uchwaloną w czerwcu nowelizacją Kodeksu postępowania administracyjnego, która stanowi m.in., że po upływie 30 lat od wydania decyzji administracyjnej niemożliwe będzie wszczęcie postępowania w celu jej zakwestionowania, np. w sprawie odebranego przed laty mienia. Uchwalenie noweli przez Sejm spotkało się z ostrą reakcją strony izraelskiej.

W środę podczas posiedzenia komisji stanowiska ws. tej nowelizacji przedstawiła m.in. charge d'affaires ambasady Izraela Tal Ben-Ari Yaalon, w którym wyraziła głębokie i poważne obawy związane ze zmianami.

Uchwalona przez Sejm nowelizacja Kpa wynika z konieczności dostosowania prawa do wyroku Trybunału Konstytucyjnego sprzed sześciu lat. W maju 2015 r. TK orzekł, że przepis Kpa w obecnym brzmieniu - pozwalający orzec o nieważności decyzji wydanej z rażącym naruszeniem prawa nawet kilkadziesiąt lat po tej decyzji - jest niekonstytucyjny.

W nowelizacji zapisano, że nie stwierdzałoby się nieważności takiej decyzji, jeśli od dnia jej doręczenia lub ogłoszenia upłynęło 10 lat, a także gdy decyzja wywołała nieodwracalne skutki prawne. W takiej sytuacji można byłoby jednak orzec, iż decyzję wydano z naruszeniem prawa. Natomiast, jeśli od dnia doręczenia lub ogłoszenia decyzji upłynęło 30 lat, to w ogóle nie byłoby wszczynane postępowanie w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji.

Zgodnie z nowelą do spraw administracyjnych niezakończonych przed dniem wejścia w życie zmiany stosowałoby się przepisy w nowym brzmieniu. Z kolei postępowania wszczęte po upływie 30 lat od dnia doręczenia lub ogłoszenia decyzji i niezakończone przed dniem wejścia w ustawy zostałyby umorzone z mocy prawa.