Dziennik Gazeta Prawana logo

Wiceszef MSZ o wizycie prezydenta Niemiec: Okazja do podtrzymania naszego stanowiska ws. Nord Stream 2

17 czerwca 2021, 08:58
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Frank-Walter Steinmeier
<p>Frank-Walter Steinmeier</p>/ShutterStock
"Spotkanie prezydentów Polski i Niemiec będzie okazją do dyskusji o blaskach i cieniach traktatu polsko-niemieckiego, z drugiej - okazją do jasnego przekazania sygnału podtrzymania naszego stanowiska ws. Nord Stream 2" - podkreślił w czwartek wiceszef MSZ Szymon Szynkowski vel Sęk.

W czwartek w Warszawie dojdzie do spotkania prezydentów Polski i Niemiec Andrzeja Dudy i Franka-Waltera Steinmeiera. Wizyta prezydenta Niemiec ma związek z 30. rocznicą podpisania Traktatu między Rzecząpospolitą Polską a Republiką Federalną Niemiec o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy; traktat został podpisany w Bonn 17 czerwca 1991 r.

Wiceszef MSZ pytany w TVP Info czy podczas spotkania poruszony będzie też temat gazociągu Nord Stream 2 potwierdził, że tak.- zaznaczył wiceminister. Wskazał, że chodzi o nauczanie języka polskiego czy opiekę nad organizacjami polonijnymi.

- dodał Szynkowski vel Sęk.

Jak zaznaczył, spotkanie będzie z jednej strony okazją do dyskusji "o blaskach i cieniach traktatu polsko-niemieckiego, z drugiej strony okazją do jasnego przekazania sygnału potrzymania naszego stanowiska ws. Nord Stream II".

W tym kontekście wskazał, na negatywne konsekwencje uruchomienie tego gazociągu, które "może przynieść nie tylko dla Polski, krajów bałtyckich, ale i dla solidarności europejskiej".

Nord Stream 2

15 lat temu gazociąg Nord Stream (ros. Siewiernyj potok ) zdecydowały się wybudować duże koncerny z Rosji - Gazprom i Niemiec - E.ON Ruhrgas oraz BASF a także holenderska firma N.V. Nederlandse Gasunie. 51 procent udziałów w tym konsorcjum ma Gazprom.

Jeśli budowa zostanie ukończona NS2 będzie najdłuższym gazociągiem morskim na świecie. Ma liczyć 1222 kilometry. Jego trasa prowadzi z okolic rosyjskiego Wyborgu do Greifswaldu w Niemczech. NS2 położono na dnie Bałtyku w strefach ekonomicznych Rosji, Finlandii, Szwecji, Danii i Niemiec.

Nord Stream 2 postrzegany jest nie tylko, jako przedsięwzięcie gospodarcze. Zdaniem wielu polityków to projekt polityczny mający pomijać tranzyt rosyjskiego gazu na zachód Europy m.in. przez kraje bałtyckie i Polskę, co będzie - jak oceniają Tallin, Ryga, Wilno i Warszawa oraz Kijów - niekorzystne dla państw Europy Środkowej i Wschodniej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj