Prezes ORL WIL zaznaczył w oświadczeniu, że dodatkowe świadczenie pieniężne, które zostało przyznane części personelu medycznego poleceniem Ministra Zdrowia, było rekompensatą za włożoną ponadnormatywną ciężką pracę oraz narażenie własnego zdrowia i życia.
– napisał Artur de Rosier.
- dodał.
Dodatki dla medyków - ile wynoszą?
Jak przypomniał, dodatek w wysokości 100 proc. wynagrodzenia nieprzekraczający 15 tys. zł przysługuje przedstawicielom wielu zawodów medycznych, nie tylko lekarzom; warunkiem jest praca w bezpośrednim kontakcie z pacjentami z podejrzeniem i z zakażeniem wirusem SARS-COV-2.
Prezes ORL WIL zaznaczył, że od początku pandemii środowiska medyczne zmagały się nie tylko z chorobą, co do której nie istniały standardy leczenia, nie był poznany jej przebieg, zakaźność, powikłania, ale również z ogromnymi problemami organizacyjnymi: brakiem środków ochrony osobistej, brakiem personelu.
wskazał.
Jak zauważył, stres i niepewność, jakie towarzyszyły przeżyciom pierwszych fal pandemii jest opisywany, jako porównywalny z zespołem stresu pourazowego żołnierzy powracających z frontu.
- podkreślił.
Artur de Rosier wskazał też, że zasady przyznawania dodatku nie są klarowne i często budziły obawy dyrektorów szpitali o konieczność zwrotu wypłaconych pieniędzy. Skutkowało to tym, że w wielu przypadkach decyzją dyrektorów szpitali personel medyczny pozbawiony był należnych im pieniędzy.