Dziennik Gazeta Prawana logo

Demograficzny problem Chin. Takiego spadku urodzeń nie było od lat 50.

11 maja 2021, 08:42
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Chiny
shutterstock
Liczba ludności Chin kontynentalnych wzrosła w ostatniej dekadzie o niecałe 5,4 proc. do ponad 1,41 mld – wykazały we wtorek długo wyczekiwane oficjalne wyniki spisu powszechnego z 2020 roku. To najniższe tempo wzrostu odnotowane od lat 50. XX wieku.

Spadek tempa przyrostu ludności wywiera dodatkową presję na podjęcie działań w celu zachęcenia mieszkańców do posiadania większej liczby dzieci – oceniają komentatorzy.

Zgodnie z pierwotnymi zapowiedziami oficjalne wyniki miały zostać opublikowane na początku kwietnia. Władze nie podały konkretnego powodu opóźnień, a brytyjski dziennik „Financial Times” spekulował, że Pekin przygotowuje się do ogłoszenia pierwszego spadku liczby ludności od ponad 60 lat.

Według oficjalnych wyników liczba ludności wzrosła jednak na przestrzeni lat 2010-2020 o 5,38 proc. z 1,34 mld do ponad 1,41 mld. Wzrost był niższy niż w poprzednim spisie powszechnym z 2010 roku, gdy wynosił 5,84 proc., i niższy niż we wcześniejszych takich spisach, prowadzonych od 1953 roku, które dawały wyniki dwucyfrowe – podkreśla agencja Reutera.

Taki wynik wskazuje, że – wbrew doniesieniom „FT” – liczba ludności zwiększyła się też w porównaniu z rokiem 2019, gdy na podstawie mniejszego badania szacowano ją na nieco ponad 1,4 mld.

Koniec polityki jednego dziecka

Oznacza to również, że Chiny były bliskie zrealizowania założonego w 2016 roku celu wzrostu liczby mieszkańców do ok. 1,42 mld w 2020 roku. W 2016 roku Pekin złagodził obowiązującą od dekad politykę planowania rodziny, określaną potocznie jako „polityka jednego dziecka”, i zezwolił wszystkim Chińczykom na posiadanie dwojga potomków.

ocenił na konferencji prasowej przedstawiciel państwowego urzędu statystycznego Ning Jizhe. Dodał jednak, że „starzenie się społeczeństwa wciąż wywiera presję na długoterminowy zrównoważony rozwój populacji w nadchodzącym okresie”.

Spadek urodzin

Chińskie władze nie ogłosiły jeszcze oficjalnego wskaźnika urodzin za 2020 rok, ale eksperci spodziewają się kolejnego spadku. Wskaźnik konsekwentnie zmniejsza się od 2017 roku, mimo złagodzenia polityki planowania rodziny.

 – ocenił ekspert w dziedzinie demografii z pekińskiego think tanku Center for China and Globalization Huang Wenzheng. Jego zdaniem nawet jeśli liczba ludności nie spadła w 2020 roku, „stanie się to w roku 2021 lub 2022”.

Spadek liczby urodzeń w Chinach wiązany jest między innymi z wysokimi kosztami życia w dużych miastach. Wiele par mieszkających w chińskich metropoliach opiera się presji rodziców i nie chce mieć dzieci, ponieważ cenią swoją niezależność i kariery zawodowe bardziej niż powiększenie rodziny.

Rządowy instytut badawczy ustalił, że w 2005 roku wychowanie dziecka kosztowało przeciętną chińską rodzinę 490 tys. juanów (74,8 tys. USD). Według lokalnych mediów do 2020 roku koszt ten wzrósł nawet do 1,99 mln juanów, a więc do poziomu czterokrotnie wyższego niż 15 lat wcześniej.

– powiedziała Reuterowi 26-letnia mieszkanka Szanghaju Annie Zhang, która pracuje w sektorze ubezpieczeń i w kwietniu ubiegłego roku wzięła ślub. .

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj