Sprawą zajmuje się w Trybunale skład pięciorga sędziów pod przewodnictwem Jarosława Wyrembaka. Sprawozdawcą sprawy jest sędzia Justyn Piskorski, zaś w składzie są jeszcze - prezes TK Julia Przyłębska oraz sędziowie Zbigniew Jędrzejewski i Andrzej Zielonacki.

Reklama

Prace w parlamencie nad ustawą o ograniczeniu handlu w niedzielę i święta oraz w niektóre inne dni zakończyły się 10 stycznia 2018 r. Prezydent Andrzej Duda podpisał te przepisy 30 stycznia 2018 r., zaś ustawa weszła w życie od 1 marca 2018 r.

Wniosek Konfederacji Lewiatan w sprawie tych przepisów trafił do TK w maju 2018 r. Generalnie we wniosku tym zaskarżone zostały cztery przepisy ustawy - w tym kluczowy artykuł stanowiący, że "w niedziele i święta w placówkach handlowych handel oraz wykonywanie czynności związanych z handlem, powierzanie pracownikowi lub zatrudnionemu wykonywania pracy w handlu oraz wykonywania czynności związanych z handlem – są zakazane".

Zaskarżone przepisy

Lewiatan zaskarżył także kolejny z przepisów ustawy, który - zdaniem organizacji - "różnicuje pracowników co do swobody wykonywania przez nich pracy w określone dni". Chodzi o artykuł wyliczający wyjątki od zakazu niedzielnego handlu.

Kolejny z zaskarżonych przepisów dotyczy pojęcia wykonywania pracy w niedzielę, przez co - jak stanowi ustawa - należy rozumieć "wykonywanie takiej pracy lub takich czynności przez pracownika lub zatrudnionego w okresie 24 kolejnych godzin przypadających odpowiednio między godziną 24 w sobotę, a godziną 24 w niedzielę".

Ostatni z zaskarżonych przez Lewiatana artykułów dotyczył vacatio legis.

W skierowanych do TK stanowiskach Sejm i Prokurator Generalny wnieśli o uznanie części zaskarżonych przepisów za konstytucyjne, zaś w części o umorzenie sprawy przez Trybunał.

Na razie nie podano nowego terminu rozstrzygnięcia tej sprawy przez TK.

Kwestią przepisów o zakazie niedzielnego handlu zajmuje się także Sąd Najwyższy. Na rozstrzygnięcie oczekuje w SN zagadnienie prawne odnoszące się do rozumienia zwrotu "przeważającej działalności" sklepu przy ocenie dopuszczalności zwolnienia placówki handlowej z tego zakazu. Pytanie zadał w końcu zeszłego roku słupski sąd. (PAP)