Początkowo rozwój morskiej energetyki wiatrowej nie był imponujący. Próg jednego gigawata łącznej mocy zainstalowanej w morskich farmach wiatrowych na świecie został przekroczony dopiero w 2007 r., a zatem około 15 lat od instalacji pierwszej z nich. W podobnym terminie rozpoczął się również rozwój morskiej energetyki wiatrowej poza Europą, tj. w Azji. Prawdziwy rozkwit nastąpił dopiero w ostatniej dekadzie, a morska energetyka wiatrowa stała się jednym z najdynamiczniej rosnących segmentów energetyki na świecie. Od 2013 r. globalny rynek morskich farm wiatrowych (MFW) rósł średniorocznie o 24 proc., osiągając w 2019 r. 29,1 GW mocy zainstalowanej. Nowe instalacje w 2019 r. wyniosły 6,1 GW, tym samym znacząco przebijając rekordowe instalacje z dwóch poprzednich lat (4,5 i 4,3 GW). Z tego (w 2019 r.) aż 2,4 GW zostało oddanych w Chinach; na drugim miejscu plasowała się Wielka Brytania (1,8 GW), zaś na trzecim Niemcy (1,1 GW). Należy zauważyć, że te trzy kraje odpowiadały aż za 83 proc. mocy łącznej zainstalowanej w morskiej energetyce wiatrowej na koniec 2019 roku. W samej Europie moc zainstalowana morskich farm wiatrowych na koniec 2019 r. wynosiła około 22 GW (23,2 GW na koniec 1 półrocza 2020 r.). Tylko w 2019 r. przyrost mocy w Europie wyniósł rekordowe 3,6 GW co oznaczało wzrost o ok. 20 proc. rok do roku.
Reklama
Można śmiało stwierdzić, że po trzech dekadach rozwoju morska energetyka wiatrowa w Europie jest już dojrzałym sektorem, z bardzo silnym lokalnym łańcuchem dostaw skoncentrowanym w rejonie Morza Północnego i Bałtyckiego. Na tym jednak rozwój offshore w Europie się nie kończy. Prognozy ośrodków badawczych zakładają podtrzymanie silnego wzrostowego trendu morskiej energetyki wiatrowej na naszym kontynencie. Komisja Europejska szacuje, że łączna moc zainstalowana w morskich farmach wiatrowych w Europie powinna do 2050 r. osiągnąć między 240 a 450 GW, aby możliwe było osiągnięcie neutralności klimatycznej Europy do 2050 r. Tym samym offshore zdaje się być jednym z kluczowych filarów europejskiego miksu energetycznego z szacowanym przyszłym udziałem rzędu 30 proc.
Morską energetykę wiatrową uważa się za jeden z głównych sukcesów w obszarze energetyki Wielkiej Brytanii ostatniej dekady. Niespełna 10 GW farm wiatrowych na morzu na koniec 2019 r. odpowiadało za 33 proc. światowej i 45 proc. europejskiej mocy zainstalowanej, co daje Wielkiej Brytanii pozycję globalnego lidera. Dużą rolę w osiągnięciu tego sukcesu odegrała skoordynowana polityka rządu brytyjskiego, obejmująca między innymi wsparcie dla inwestycji zeroemisyjnych, powołanie instytucje finansujących tego typu instalacje oraz stworzenie zachęt dla budowania lokalnego łańcucha dostaw, w szczególności w regionach znajdujących się w nienajlepszym położeniu gospodarczym. Pozwoliło to nie tylko na istotne zwiększenie udziału wytwarzania energii z morskich farm wiatrowych (z 0,8 proc. w 2010 r. przez 6,2 proc. w 2017 r. do ponad 10 proc. w 2020 r.) przyczyniając się tym samym do istotnej redukcji emisji CO2, ale również stanowiło gigantyczny impuls gospodarczy w regionach najbardziej tego potrzebujących, przyczyniając się do stworzenia dobrze płatnych miejsc pracy na specjalistycznych stanowiskach.
Rozwój lokalnego łańcucha dostaw nie nastąpił z dnia na dzień. Pierwsze projekty w Wielkiej Brytanii powstały przy 20–25 proc. udziału lokalnych materiałów i usług. Obecnie, po 15 latach wynosi on około 50 proc., natomiast w 2030 r. spodziewany jest wzrost do 65 proc. Czynnikiem sukcesu w osiągnięciu takich poziomów było zapewnienie przez rząd brytyjski stabilnych ram regulacyjnych oraz długoterminowych perspektyw rozwoju branży, co skłoniło przedsiębiorców do rozwijania działalności na rzecz tego sektora. Zgodnie z opublikowaną w 2019 r. brytyjską strategią sektorową dla morskiej energetyki wiatrowej (Industrial Strategy: Offshore Wind Sector Deal) w Wielkiej Brytanii istnieje obecnie ponad 430 tys. miejsc pracy w niskoemisyjnym przemyśle energetycznym (wraz z łańcuchem dostaw), z czego 7,2 tys. osób jest zatrudnionych bezpośrednio przy instalacjach MFW. Wielka Brytania nie planuje zwalniać tempa rozwoju. Celem wspomnianej strategii jest pogłębienie współpracy między sektorem a stroną rządową, aby zmaksymalizować korzyści brytyjskiego przemysłu offshore, związanego z globalną dekarbonizacją, między innymi poprzez podwyższenie produktywności, jak również zwiększenie konkurencyjności brytyjskiego łańcucha dostaw w tym obszarze na arenie międzynarodowej. Zgodne z dokumentem intencją brytyjskiego rządu jest doprowadzenie do osiągnięcia 30 GW mocy zainstalowanej w offshore w kraju.
Na obecnym etapie większość europejskich morskich farm wiatrowych zlokalizowanych jest na Morzu Północnym, zaś potencjał Morza Bałtyckiego jest wykorzystany w mniejszym stopniu. Te dwie lokalizacje różnią się od siebie między innymi ze względu na charakterystykę dna czy parametrów wietrzności. Siła wiatru na Bałtyku jest nieznacznie niższa niż na Morzu Północnym, jednak wystarczająca do osiągnięcia przez farmy dobrych parametrów eksploatacyjnych. Jednakże Morze Bałtyckie jest atrakcyjną lokalizacją dla morskich farm wiatrowych ze względu na m.in. niższą wysokość fal, płytkie wody oraz mniejsze zasolenie w porównaniu do Morza Północnego. Dodatkowym elementem, który należy wziąć pod uwagę w polskiej wyłącznej strefie ekonomicznej, są potencjalne niewybuchy pozostałe po II wojnie światowej, które mogą znajdować się na dnie morza w przyszłej lokalizacji farm. Dlatego też faza budowy musi być poprzedzona przeprowadzeniem między innymi badań dna morskiego pod tym kątem (tzw. Unexploded ordnance, w skrócie UXO).
W polskiej strefie Bałtyku nie powstała dotychczas żadna farma wiatrowa, natomiast potencjał morskiej energetyki wiatrowej w tej strefie jest znaczący i wg różnych źródeł wynosi nawet 28 GW. Nowa Polityka Energetyczna Polski do 2040 r., przyjęta na początku lutego przez Radę Ministrów, przewiduje realizację MFW o mocy około 5,9 GW w 2030 r. i do około 11 GW w 2040. Aktualnie jednymi z najbardziej zaawansowanych projektów są te rozwijane przez PGE Polską Grupę Energetyczną.
Energia z Bałtyku to szansa dla spółek elektroenergetycznych na sprawną i skuteczną transformację. 19 października 2020 r. PGE Polska Grupa Energetyczna opublikowała Strategię Grupy do 2030 r. z perspektywą do roku 2050. Strategia Grupy PGE przedstawia plan transformacji zmierzający do neutralności klimatycznej Grupy w 2050 r. Aspiracje PGE zostały określone w dwóch horyzontach czasowych. Do 2030 r. ma nastąpić zwiększenie udziału energetyki odnawialnej w portfelu Grupy do poziomu 50 proc., natomiast do 2050 roku Grupa zamierza osiągnąć neutralność klimatyczną, czyli zero emisji netto CO2 oraz zapewniać 100 proc. zielonej energii dla swoich klientów. Najefektywniejszym sposobem realizacji celów wyznaczonych przez strategię przez podmiot o tak znaczącej skali działalności jak PGE jest realizacja wielkoskalowych projektów OZE. W taki kierunek najbardziej wpisują się właśnie morskie farmy wiatrowe.
Grupa PGE ma ambicję zrealizować Program Budowy Morskich Farm Wiatrowych na bazie już posiadanych pozwoleń lokalizacyjnych (tzw. Pozwoleń na Wznoszenie Sztucznych Wysp – PSzW), jak również poprzez przejęcia i rozwój innych obszarów koncesyjnych.
Zgodnie ze zaktualizowaną Strategią Grupa PGE do 2030 r. ma zbudować 2 morskie farmy wiatrowe o mocy 2,5 GW (Baltica 2 i Baltica 3) w ramach strategicznego partnerstwa z globalnym liderem branży – firmą Ørsted, a po 2030 r. kolejną o mocy 0,9 GW (Baltica 1). Biorąc pod uwagę skalę planowanych inwestycji, Grupa PGE planuje również zbudować zdolności do ich samodzielnej eksploatacji i utrzymania.
Morskie farmy wiatrowe Baltica 2 (1,5 GW) i Baltica 3 (1 GW) to najbardziej zaawansowane projekty PGE z już wydanymi PSzW, zlokalizowanymi odpowiednio ok. 30 i 25 km od linii brzegowej. Obie farmy posiadają podpisaną umowę przyłączeniową oraz decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach dla morskiej części instalacji.
10 lutego 2021 r. PGE i Ørsted podpisały umowę o utworzeniu spółki joint venture 50/50, której celem będzie rozwój, budowa i eksploatacja dwóch morskich projektów wiatrowych Baltica 2 i Baltica 3 na Morzu Bałtyckim. Równy udział w spółce oznacza równy podział kosztów, zysków, ale także odpowiedzialność za inwestycje. Wspólna kontrola oznacza prawdziwie partnerskie podejście, w którym wszystkie decyzje podejmowane są jednogłośnie. To najbardziej odpowiednia struktura, w której każda ze stron ma taką samą ekspozycję na ryzyko projektu, angażując jednocześnie takie same zasoby finansowe.
Duńska firma Ørsted to światowy lider inwestycji w morską energetykę wiatrową, którego know-how pozwoli znacząco zredukować koszty i ryzyko pierwszych projektów Grupy PGE, a co za tym idzie, obniżyć koszty rozwoju morskiej energetyki wiatrowej dla krajowych odbiorców. Aktualne harmonogramy etapów zakładają przekazanie do eksploatacji Baltica 3 w 2027 r. i Baltica 2 w 2028 r., ale pierwsza energia elektryczna z każdej z nich popłynie rok wcześniej. PGE rozwija również projekt Baltica 1, który jest zlokalizowany w odległości ok. 80 km od linii brzegowej i w związku z tym prace nad nim prowadzone były dotychczas wolniej niż w przypadku Baltica 2 i Baltica 3. Projekt również posiada pozwolenia na wznoszenie i wykorzystywanie sztucznych wysp (tzw. PSzW), a w czerwcu 2020 r. uzyskał warunki techniczne przyłączenia do sieci. Ciekawostką jest, iż mimo tak znaczącego oddalenia od brzegu, głębokość Morza Bałtyckiego w tej lokalizacji jest relatywnie nieduża, co pozwoli na instalację fundamentów w tradycyjnej technologii, tzn. bez konieczności wykorzystania fundamentów pływających. Rozwój kolejnych projektów będzie uzależniony od możliwości pozyskania przez PGE kolejnych PSzW.
Inwestycja w farmy wiatrowe na Bałtyku to jeden z najważniejszych elementów rozwoju polskich spółek energetycznych z udziałem Skarbu Państwa. To także inwestycja strategiczna dla krajowego bezpieczeństwa energetycznego, polityki klimatycznej i gospodarki. Dlatego w ostatnim czasie podpisaliśmy wraz z Eneą i Tauronem list intencyjny w sprawie współpracy przy przyszłych projektach morskich farm wiatrowych o potencjale mocy około 6 GW. Porozumienie to ma na celu zintensyfikowanie prac oraz wykorzystanie własnych kompetencji i zdolności finansowych. Zdajemy sobie sprawę, jak ważny jest to projekt dla całej krajowej gospodarki, dlatego chcemy go wspólnie rozwijać.
Pracujemy nad tym, aby już w 2026 r, energia elektryczna z morskich farm wiatrowych PGE dotarła do naszych domów.
Materiał powstał przy współpracy z PGE Polska Grupa Energetyczna