Ministerstwo Klimatu i Środowiska nadaje właśnie ostatnie szlify projektowi ustawy przewidującej znaczne zaostrzenie odpowiedzialności karnej i wykroczeniowej za działanie przeciwko środowisku.
Reklama
‒ Chcemy, aby za najpoważniejsze przestępstwa przeciwko środowisku ‒ w tym te narażające ludzi na utratę zdrowia i życia oraz nielegalną działalność transgraniczną ‒ groziło nawet do 25 lat pozbawienia wolności. Z kolei maksymalna sankcja za śmiecenie zostanie podniesiona z 500 zł do 5000 zł ‒ mówi Jacek Ozdoba, wiceminister klimatu i środowiska.
Sankcje / Dziennik Gazeta Prawna
Nie jest tajemnicą, że resort chciałby, aby obok pojęcia zbrodni vatowskiej, która na dobre wpisała się w pamięć Polaków, zaczęła funkcjonować „zbrodnia środowiskowa”.
Dziś bowiem dla wielu osób dokonywanie zniszczeń w przyrodzie, nielegalne wylewanie ścieków do lokalnego akwenu czy niewłaściwe składowanie odpadów to drobne przestępstwa. Podczas gdy ‒ o czym jest przekonane MKiŚ ‒ to jedne z najszkodliwszych działań, bo dotykają często tysięcy obywateli, a długofalowo szkodzą kolejnym pokoleniom.