Były minister rolnictwa w wywiadzie dla czwartkowego Super Expressu przyznaje, że decyzja o pozostaniu w PiS była trudna i poprzedzona kilkugodzinną rozmową z prezesem partii Jarosławem Kaczyńskim. -- mówi Ardanowski.
Ardanowski grozi Kaczyńskiemu
Podkreśla, że nie zgadza się z "piątką dla zwierząt" i deklaruje, że zrobi wszystko, by nie weszła ona w życie. - relacjonuje poseł PiS.
Ardanowski ocenia, że Zjednoczona Prawica ma do zrobienia jeszcze "wiele rzeczy" i jej formuła się nie wyczerpała. - - mówi.
- - oświadcza Ardanowski.
Kto wymyślił "piątkę dla zwierząt"?
-- zapewnia były minister rolnictwa i deklaruje, że jeśli będzie ona dalej "lansowana" i przejdzie proces legislacyjny, to będzie mógł śmiało powiedzieć, że "PiS nie chce realizować polityki dobrej dla polskiej wsi". - - dodaje.
Ardanowski zostaje także zapytany, czy nie ma wyrzutów sumienia w stosunku do posła Lecha Kołakowskiego. - o - mówi.
Poseł PiS przyznaje też, że próbuje ustalić, kto wymyślił "piątkę dla zwierząt". "Czy mityczny pan Moskal, który nie bardzo wiadomo, skąd się wziął, czy inni doradcy, czy pan Czabański, który nie ma sukcesów w innych dziedzinach, więc teraz się stał wielkim miłośnikiem zwierząt... Nie wiem" - mówi Ardanowski.
W wywiadzie dla SE Ardanowski jest także pytany o wypłatę 270 mln zł premii pracownikom ministerstwa i podległym mu jednostkom. - - odpowiada były minister rolnictwa.