Sejm ma rozpocząć po południu prace nad projektem przyszłorocznej ustawy budżetowej. W projekcie zaplanowano dochody w wysokości 404,4 mld zł i 486,7 mld zł wydatków, co oznacza, że deficyt może sięgnąć 82,3 mld zł. Rząd założył wzrost PKB w roku 2021 w ujęciu realnym o 4 proc., średnioroczną inflację w wysokości 1,8 proc., wzrost przeciętnego rocznego funduszu wynagrodzeń o 2,8 proc. i wzrost konsumpcji prywatnej w ujęciu nominalnym o 6,3 proc. Zgodnie z projektem budżetu na przyszły rok, deficyt sektora finansów publicznych (według metodologii UE) ukształtuje się na poziomie ok. 6 proc. PKB, a dług sektora instytucji rządowych i samorządowych (zgodnie z definicją UE) będzie na poziomie 64,7 proc. PKB, co - jak informowały media - oznacza przekroczenie bariery 1,5 biliona złotych.
- powiedziała wiceprzewodnicząca sejmowej komisji finansów publicznych Izabela Leszczyna (KO) na konferencji prasowej zorganizowanej przed siedzibą PiS w Warszawie.
- dodała - - podkreślała posłanka KO.
Oceniła, że projekt przyszłorocznej ustawy budżetowej jest- mówiła Leszczyna.
Kolejne "oszustwo" ma - według niej - związek z wydatkami na ochronę zdrowia. - oświadczyła posłanka KO.
Były wiceminister finansów Janusz Cichoń (KO) powiedział, że państwo zabiera 40 groszy w postaci podatków i składek.- podkreślił poseł KO.
Paulina Hennig-Kloska (KO) oceniła, że PiS - powiedziała posłanka. Jak dodała, w przyszłym roku na renty i emerytury zostanie dopłacone z budżetu państwa 126 mld złotych. - zaznaczyła Henning-Kloska.
Na środowej konferencji prasowej pojawili się też działacze Młodzieżówki PO - Stowarzyszenia Młodych Demokratów, którzy przynieśli ze sobą transparent z wizerunkiem prezesa PiS, wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego i premiera Mateusza Morawieckiego oraz pytaniem: "Rządy PiS: dług publiczny w 2021 r 1,5 bln złotych. Kto to będzie spłacał?". (