Kochis wskazuje, że po próbie otrucia rosyjskiego opozycjonisty "bardzo ważne jest, by Europa i Stany Zjednoczone miały takie samo zdanie" i "tworzyły zjednoczony front przeciwko agresji Rosji".

Reklama

- W ciągu ostatnich pięciu-dziesięciu lat Rosja prowadzi tak właściwie program mordowania dysydentów na europejskiej ziemi, w tym w Berlinie - ocenia ekspert waszyngtońskiego think tanku. Oprócz tego - jak wylicza - Kreml przeprowadza cyberataki, ingeruje w proces wyborczy w USA i w Europie, a rosyjskie samoloty naruszają przestrzeń powietrzną NATO.

- Musimy przestać mówić o tym, by przyjąć ponownie Rosję do G7, Stany Zjednoczone nie powinny tego rozważać. Działania (władz Rosji) nie gwarantują normalizacji relacji w przyszłości - stwierdza starszy analityk Heritage Foundation.

W maju prezydent USA Donald Trump ogłosił, że zaprosi do G7 Rosję, ponieważ w obecnym formacie to "bardzo nieaktualna grupa", która nie odzwierciedla właściwie tego, co się dzieje na świecie.

Zdaniem Kochisa po próbie otrucia Nawalnego w Niemczech "pojawiają się pęknięcia" w kwestii polityki Berlina wobec Nord Stream 2. Jednocześnie kanclerz Angela Merkel "wciąż twardo stoi" na stanowisku, że jest to projekt gospodarczy. - Wątpię, by zmieniła swój kurs. Nie zmieniła go po inwazji na Ukrainę i nie zmieniła po otruciu w Salisbury - ocenia, odnosząc się do próby otrucia byłego rosyjskiego agenta Siergieja Skripala i jego córki Julii w marcu 2018 roku w Salisbury na południu Anglii.

Kochis wyraża przekonanie, że wycofanie się Berlina z budowy gazociągu było "dobrym pomysłem jeszcze przed otruciem Nawalnego". - Z geopolitycznych powodów nie ma sensu dla Niemiec, by angażować się w projekt z Rosją, by zwiększać udział rosyjskiego gazu w Europie. Obawy budzi to, jaki będzie jego wpływ na kraje tranzytowe - Ukrainę, Rumunię czy państwa bałtyckie - ostrzega ekspert.

Kochis opowiada się za dalszą presją USA wobec Niemiec w tej kwestii. Zauważa przy tym, że "to, jak skuteczna była amerykańska kampania przeciwko Nord Stream 2, wzbudziło zaskoczenie".

Ekspert mówi, że "nie kupuje argumentów", iż sprzeciw Waszyngtonu wobec Nord Stream 2 "zatruwa relacje" między USA i Europą. Takie argumenty padały m.in. w komentarzu redakcyjnym dziennika "New York Times" z końca sierpnia. "Większość państw europejskich tak naprawdę sprzeciwia się temu projektowi" - stwierdza.

Władze Niemiec w środę poinformowały, że rosyjski opozycjonista stał się ofiarą "próby zabójstwa przez otrucie". Laboratorium Bundeswehry wykryło, że wobec Nawalnego został użyty zakazany środek bojowy z grupy Nowiczok.

Nawalny został hospitalizowany 20 sierpnia w Omsku na Syberii. Poczuł się źle na pokładzie samolotu, lecącego z Tomska do Moskwy, i stracił przytomność. Na żądanie rodziny dwa dni później został przetransportowany lotniczym ambulansem do berlińskiej kliniki Charite, gdzie został poddany szczegółowym badaniom.