Dziennik Gazeta Prawana logo

Na Wielkanoc może zabraknąć gazu

4 marca 2008, 12:29
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Zaczęło się od 25 procent. Dziś gazu jest już o połowę mniej. Tak rosyjski Gazprom obcina dostawy paliwa na Ukrainę. To pokłosie konfliktu między Moskwą a Kijowem o spłatę rachunków. Ukraiński Naftohaz już ostrzegł, że może ograniczyć tranzyt gazu do Europy Zachodniej, w tym Polski.

Takiego problemu nie mieliśmy od 2006 r., kiedy Rosjanie odcięli dostawy gazu na Ukrainę. Żeby się ratować, Ukraińcy przykręcili nam kurek. I mieliśmy problem. Teraz sytuacja może się powtórzyć, a jeśli nie będzie dostaw gazu, to błękitnego paliwa starczy nam zaledwie na trzy tygodnie.

Na razie PGNiG zapewnia, że w punkcie granicznym w Drozdowiczach ciśnienie gazu nie zmieniło się. To właśnie tędy dociera do Polski rosyjskie paliwo transportowane przez Ukrainę. Gazownicy uspokajają, że cały czas trzymają rękę na pulsie i obserwują sytuację.

Gazprom zapewnia, że europejscy odbiorcy, do których gaz płynie przez Ukrainę, mogą być spokojni - dostaną tyle paliwa, ile zapisano w umowie.

Jednak ukraiński Naftohaz już ostrzegł, że może zmniejszyć tranzyt gazu do państw Europy Zachodniej, w tym do Polski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj