Dziennik Gazeta Prawana logo

Jak zdobyć nowe kompetencje?

1 lutego 2008, 21:06
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Jak odnaleźć się na rynku pracy, zwłaszcza gdy ma się niskie kwalifikacje? Bezrobocie, o czym świadczą badania, to ciągle najważniejszy problem społeczny. Badania GUS z grudnia 2007 r. pokazują wzrost bezrobocia o 0,2 pkt proc. (do 11,4 proc.) w porównaniu z listopadem ub. roku. Pomimo braku rąk do pracy, to 26,5 tys. bezrobotnych więcej. W sumie było ich pod koniec ubiegłego roku 1745,9 tys. osób.

Tyle suche statystki. Ale świadczą one, że wykształcenie i kompetencje przekładają się bezpośrednio na znalezienie i utrzymanie pracy. Szczególnie w ostatnich latach. Faktem potwierdzonym badaniami jest wzrost korelacji pomiędzy wykształceniem a zarobkami. Najważniejsze jest jednak to, że wykształcenie przekłada się nie tylko na zarobki, ale i na pewność zatrudnienia, chroni przed bezrobociem mówi prof. Henryk Domański, socjolog, dyrektor Instytutu Filozofii i Socjologii Polskiej Akademii Nauk.

Trzeba jednak pamiętać, że nie każde wykształcenie jest gwarancją sukcesu zawodowego. Współczesnym wymogiem jest stałe podnoszenie kompetencji, aby nadążyć za zmieniającymi się technologiami i metodami pracy. Czym właściwie są kompetencje i czy można nimi kierować?

Kompetencje to zespół umiejętności niezbędnych do pełnienia różnych funkcji zawodowych. To również przygotowanie do wykonywania jakiegoś zawodu czy zajmowanego stanowiska. Przykładowo są to kompetencje merytoryczne, związane z konkretną wiedzą, a także menedżerskie, związane z motywowaniem czy budowaniem zespołów. Mówimy o kompetencjach w zakresie komunikacji, przywództwa czy dążenia do celu mówi Justyna Lipowska, recruitment process manager z firmy HRK zajmującej się doradztwem personalnym oraz badaniem potencjału zawodowego.

Kompetencje są mieszanką różnych umiejętności: wyuczonych, zdobytych, wyszkolonych, nabytych przez doświadczenia. Są związane z charakterem człowieka. Bo wiadomo, że ktoś nieśmiały, kto ma trudności z przedstawieniem swoich opinii na szerszym forum, nie będzie dobrym przywódcą. Dobry przywódca powinien bowiem posiadać wysokie kompetencje związane z umiejętnością wywierania wpływu na ludzi, mieć charyzmę.

Są trzy typy kompetencji. Niektórych umiejętności można nabyć przez szkolenia, np. umiejętności negocjacyjnych czy obsługi klienta. Jeśli poznamy techniki negocjacyjne, będziemy potrafili je wykorzystywać w codziennej pracy. Tak samo umiejętność prowadzenia prezentacji.

Drugi typ to kompetencje, których również można się nauczyć, ale wymagają one bardzo intensywnej pracy własnej. Na przykład umiejętności kontrolowania emocji czy sposobów komunikowania się. Wymagają one przede wszystkim samokontroli, samodyscypliny, dbania o to, by uzyskiwać informację zwrotną od otoczenia. Tego nie nauczymy się na szkoleniach, lecz wyłącznie przez pracę własną.

Trzeci typ kompetencji, najtrudniejszy do rozwinięcia, wymaga pewnej zmiany cech charakteru. I tak naprawdę praca nad nimi jest albo bardzo długotrwała, albo bardzo skomplikowana, a czasem bywa zupełnie niemożliwa. To właśnie przykład osoby nieśmiałej, która miałaby zostać liderem. Z niej nie zrobimy charyzmatycznego przywódcy, a jeśli spróbujemy, zajmie to bardzo dużo czasu. Często po prostu nie warto. Skoro charyzmatycznym przywódcą nigdy nie będę, czy nie warto wybrać innego stylu zarządzania i kierowania ludźmi? Na przykład być partnerem, który potrafi kierować pracą podwładnych innymi metodami niż charyzmą, np. wspierając lub służąc pomocą w codziennej pracy.

Z danych GUS wynika, że nadal utrzymuje się bardzo duże zróżnicowanie terytorialne bezrobocia. Najwyższą jego stopę odnotowano w województwach warmińsko-mazurskim (19,0 proc.), zachodniopomorskim (16,7 proc.) i kujawsko-pomorskim (15,2 proc.). Większość bezrobotnych rejestrujących się w urzędach pracy to osoby o stosunkowo niskim wykształceniu. Dwie najliczniejsze grupy wśród bezrobotnych tworzą osoby z wykształceniem zasadniczym zawodowym oraz gimnazjalnym, podstawowym i niepełnym podstawowym (odpowiednio 29,6 proc. i 31,9 proc.). Grupy te to razem 61,5 proc. ogólnej liczby bezrobotnych.

Najwięcej bezrobotnych notuje się wśród osób uzależnionych i zarażonych wirusem HIV. Jak wynika z badań sondażowych przeprowadzonych w ośrodkach rehabilitacji i readaptacji, poziom bezrobocia w grupie osób trafiających do ośrodków sięga nawet 90 proc.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj