Trzaskowski w rozmowie z TOK FM ocenił, że sytuacja budżetowa stolicy jest "nieprawdopodobnie trudna”.
– podał. Wskazał, że gdyby dodać do tego ubytki spowodowane, jego zdaniem, zmianami wprowadzanymi w prawie przez rząd, to robi się strata 4 mld złotych rocznie.
Trzaskowski zaznaczył, że zarówno Warszawa, jak i Unia Metropolii Polskich zwracali się do rządu, aby tarcza antykryzysowa objęła samorządy.
Jego zdaniem jest parę możliwości, w tym zwiększenie udziału samorządów w podatkach, "podzielenie się" przez rząd pieniędzmi z Unii Europejskiej czy zawieszenie tzw. janosikowego lub zmiana sposobu naliczania. – powiedział Trzaskowski.
Prezydent stolicy zaznaczył, że ratusz szuka możliwych cięć w ramach miasta. – powiedział.
Dopytywany, czy w grę wchodzi zwalnianie urzędników i w spółkach miejskich, odparł, że nie wyobraża sobie, aby przez epidemię ktoś miał stracić pracę. – wyliczał.