Dziennik Gazeta Prawana logo

Portret dłużnika polskiego. "Homo oeconomicus nie istnieje" [WYWIAD]

16 lutego 2020, 11:26
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Puste kieszenie
<p>Puste kieszenie</p>/Shutterstock
Samo poniesienie konsekwencji własnych czynów to za mało. Kara nie zmieni człowieka, jeśli nie będzie towarzyszyła jej nauka - mówi Roman Pomianowski, członek zespołu ds. alimentów przy rzeczniku praw obywatelskich, psycholog, inicjator Programu Wsparcia Zadłużonych, współtwórca Wspólnoty Dłużników Anonimowych.

Jest pan adwokatem dłużników?

Nie bronię ich, tylko próbuję pomóc im wyjść na prostą. Jestem psychologiem, przez ponad 35 lat pracowałem z osobami uzależnionymi. Kiedyś natrafiłem na teorię wyuczonej bezradności Martina Seligmana i doszedłem do wniosku, że ona idealnie opisuje sytuację dłużników. I stworzyłem dla nich program wsparcia.

Dlaczego właśnie ta teoria?

Bo wyjaśnia, co dzieje się z nami, kiedy tracimy poczucie bezpieczeństwa czy sprawczości. Przestajemy rozumieć, co się dzieje, nie potrafimy przewidzieć biegu zdarzeń. Brakuje nam chęci do działania i umiejętności angażowania się. Pojawiają się deficyty emocjonalne, które przejawiają się depresją, apatią czy wrogością. Ta bezradność ma jednak pozytywne strony – skoro jest wyuczona, to da się jej oduczyć. Ale chęć zmiany musi wyjść od dłużnika, wyciąganie go z kłopotów za uszy czy postawy nadopiekuńcze wywołają skutek odwrotny – tylko utwierdzą go w bezradności. Pamiętajmy, że zazwyczaj są to ludzie, którzy mają za sobą lata robienia rzeczy nieodpowiedzialnych, nawet wręcz głupich. Bezradność nie jest w pierwszej kolejności wynikiem braku chęci do zmiany, co jest skutkiem niedostatku wiedzy.

Nie uczymy się na własnych błędach?

Doświadczenia są ważne, ale samo poniesienie konsekwencji własnych czynów to za mało. Kara nie zmieni człowieka, jeśli nie będzie towarzyszyła jej nauka. Wiem o tym, bo przez lata pracowałem też jako psycholog w Zakładzie Karnym we Wronkach, największym w Polsce więzieniu dla recydywistów. Obserwowałem wielu dłużników, którzy z czasem poddawali się życiu, w jakie wpadli. Wegetowali i kombinowali, jak przetrwać.

CZYTAJ WIĘCEJ W EDGP >>> 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj