Jak wskazał prezydent, z Danią Polska współpracuje najściślej w dwóch obszarach - przy gazociągu Baltic Pipe i rozwoju odnawialnych źródeł energii. Jak dodał, cieszy się, że w kwestii budowy gazociągu Baltic Pipe udało się przeprowadzić sprawy administracyjne i na ręce księcia Fryderyka złożył podziękowania dla duńskich władz. Wyraził też nadzieję na współpracę z Danią przy budowie farm wiatrowych na Bałtyku.

Dekarbonizacja naszych gospodarek będzie trudna i pełna wyzwań, ale jeśli razem będziemy przygotowani, to wspólnie odniesiemy sukces - powiedział z kolei duński następca tronu, który wraz z małżonką, księżną Marią Elżbietą składa jednodniową wizytę w Polsce. Książę Fryderyk podkreślał, że "polsko-duńskie partnerstwo energetyczne jest mocne i zdywersyfikowane. Zobaczymy to wkrótce fizycznie, przez połączenie gazociągiem bałtyckim Baltic Pipe".

Andrzej Duda przypomniał, że Polska zdecydowała się na budowę terminala LNG i Baltic Pipe, ponieważ - także z powodów historycznych - była skazana na jednego dostawcę gazu. Stawiało nas to w bardzo trudnej sytuacji, kiedy nie ma możliwości skorzystania z konkurencyjnej oferty - wskazał prezydent. Podkreślał, że ambicją Polski jest zbudowanie, również dzięki Baltic Pipe, gazowego hubu i dostarczanie gazu sąsiadom. Wymienił tu Ukrainę. Jak mówił, to ważny sąsiad i chcielibyśmy, żeby zbliżał się do Zachodu, UE i wspólnych wartości państw demokratycznych. "Te wartości to także bezpieczeństwo energetyczne" - zauważył.

Prezydent podkreślił, że w przypadku polskiej energetyki, gaz daje dużą poprawę w zakresie ochrony klimatu i 60 proc. ograniczenie emisji w stosunku do węgla. Jak zaznaczył, istotnym elementem miksu energetycznego, który chcemy stworzyć "na dziesięciolecia", jest energia odnawialna, w tym energia wiatrowa.

I tutaj korzystanie z doświadczeń duńskich w zakresie budowy farm wiatrowych na Morzu Bałtyckim jest dla nas elementem bardzo ważnym i współpraca z Danią nas bardzo interesuje - powiedział. Wyraził nadzieję, że wraz z Danią zrealizujemy wspólne inwestycje. Prezydent wskazał, że w Polsce mieliśmy i mamy problem niepokojów społecznych związanych z ustawianiem wiatraków na terenach zamieszkałych. Były i są protesty i zobowiązania wyborcze w tej sprawie, ale nie mam wątpliwości, że takie właśnie farmy wiatrowe mogą być realizowane na Morzu Bałtyckim, z dala od brzegu morskiego na polskich wodach terytorialnych - powiedział. Chcemy, żeby takie farmy powstawały i mam nadzieję, że współpraca z Danią w tym zakresie będzie się rozwijała - dodał.

Książę Fryderyk przypomniał z kolei, że duńskie firmy już budują w Polsce elementy turbin wiatrowych, a eksportowane na cały świat duńskie wiatraki zawierają urządzenia kontrolne, produkowane w Polsce. Zaznaczył, że Polska i Dania współpracują również w obszarach biogazu i efektywności energetycznej. Następca duńskiego tronu przypomniał ubiegłoroczny COP24 i przyjęcie tzw. Katowice Rulebook. Dziękował Polsce za zaangażowanie podczas szczytu klimatycznego. Mam nadzieję, że polska transformacja energetyczna będzie przebiegać w duchu porozumienia z Katowic - mówił.

Przy projektach morskich farm wiatrowych na Bałtyku z Duńczykami najbliżej współpracuje PGE - największa polska spóła energetyczna. Z firmą Oersted negocjuje sprzedaż połowy udziałów w dwóch swoich projektach morskich farm. Chodzi o udziały w spółkach Elektrownia Wiatrowa Baltica-3 oraz Elektrownia Wiatrowa Baltica-2. W perspektywie 2030 r. ta pierwsza ma zbudować wiatraki o mocy rzędu 1 GW, ta druga - o mocy ok. 1,5 GW.

Oersted (dawniej DONG) to największy na świecie developer w sektorze morskiej energetyki wiatrowej, w 50,1 proc. państwowy. Firma jest właścicielem lub współwłaścicielem farm i projektów w Danii, Niemczech, Wielkiej Brytanii, Holandii, w USA oraz na Tajwanie. Oersted zapowiada, że w 2020 r. jego morskie farmy na całym świecie będą miały w sumie moc niemal 7,5 GW.