Dziennik Gazeta Prawana logo

ZUS kontroluje użytkowników Facebooka. "Sprawdza, bo może"

7 lutego 2018, 11:55
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
facebook
facebook/Shutterstock
Organ rentowy coraz chętniej posiłkuje się w swojej działalności portalami społecznościowymi. 

Niedawno głośno było o przypadku ubezpieczonej J.S., której organ rentowy odmówił prawa do renty socjalnej (sygn. akt IV U 555/17), zgodnie bowiem z orzeczeniem komisji lekarskiej ZUS nie jest całkowicie niezdolna do pracy. Sprawa skończyła się w sądzie. Podczas procesu organ rentowy podtrzymując swoją decyzję argumentował, że ubezpieczona jest aktywna na Facebooku, zna obsługę komputera i umie się skupić, aby z niego korzystać. Z kolei znaczna liczba znajomych na tym portalu i zamieszczone informacje świadczą o dość dobrym funkcjonowaniu społecznym i aktywności. Powołani przez sąd biegli nie podzielili jednak zdania zakładu. W konsekwencji renta socjalna została J.S. przyznana.

– ocenia Hubert Hajduczenia, adwokat z kancelarii DLA Piper. Taką obserwację potwierdza też adwokat Łucja Kobroń-Gąsiorowska, partner w kancelarii BCKG Adwokaci. –– mówi adwokat.

Sam organ rentowy przyznaje, że media społecznościowe mogą stanowić potwierdzenie materiału dowodowego, np. z kontroli zwolnienia. – – zastrzega Radosław Milczarski z biura prasowego ZUS.

ZUS sprawdza, bo może

Doktor Tomasz Lasocki z Katedry Prawa Ubezpieczeń Wydziału Prawa i Administracji UW zwraca uwagę, że ZUS ma prawo weryfikować uprawnienia do świadczenia.

– P– tłumaczy.

Zaznacza jednocześnie, że inaczej sprawa wygląda przy orzekaniu w sprawie niezdolności do pracy na potrzeby renty: zarówno tej z ubezpieczeń społecznych, jak i socjalnej. – – podkreśla dr Lasocki. W jego ocenie umiejętność posługiwania się np. nowymi technologiami może być ważnym wyznacznikiem, czy dana osoba jest w stanie świadczyć pracę. –– podkreśla ekspert.

Dowód jak każdy inny

Pytanie, czy ZUS do realizowania swoich zadań może wykorzystywać informacje o ubezpieczonych umieszczane na portalach społecznościowych? – – mówi dr Tomasz Lasocki. Mecenas Hajduczenia również uważa, że takie działanie organu jest zgodne z prawem, o ile nie stanowi jedynej podstawy do decyzji odbierającej określone świadczenie.

Co jednak z prawem do prywatności? – – konkluduje dr Lasocki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj