Dziennik Gazeta Prawana logo

Będzie podwyżka cen za wodę. Resort obliczył, o ile więcej wyda polska rodzina

5 października 2016, 16:51
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Mycie rąk
Mycie rąk/Shutterstock
Ceny za metr sześcienny wody, w zależności od wielkości miasta, wzrosną od 15 do 40 groszy - zapowiedział w środę wiceminister środowiska Andrzej Szweda-Lewandowski. Jego zdaniem oznacza to, że czteroosobowa rodzina za wodę zapłaci miesięcznie o blisko 2,5 zł więcej.

Wiceszef Ministerstwa Środowiska przypomniał na konferencji prasowej, że wprowadzenie dodatkowych opłat za wodę jest wymagane prawem europejskim. - zaznaczył.

Chodzi o pełne wdrożenie do polskich przepisów Ramowej Dyrektywy Wodnej, szczególnie jej 9. artykułu, mówiącego o tzw. zwrocie kosztów usług wodnych. Opłatami za pobór wody zostaną objęci zarówno rolnicy, branża energetyczna, hodowcy ryb czy przedsiębiorcy, którzy wykorzystują duże ilości wody do swojej produkcji.

Szweda-Lewandowski uzasadniał, że wprowadzenie dodatkowych opłat jest warunkiem koniecznym, żeby móc sięgnąć po środki unijne na infrastrukturę przeciwpowodziową. Po spełnieniu tego warunku - jak mówił - odblokowane zostanie ok. 3,5 mld euro na takie inwestycje. Za niewdrożenie unijnego prawa grożą kary, nawet w wysokości 10 mld zł.

Pieniądze z opłat za wodę mają trafić do nowej instytucji, Wody Polskie, która zarządzać będzie rzekami oraz infrastrukturą wodną w Polsce. Obecnie często się zdarza, że różne instytucje odpowiadają za różne fragmenty rzeki - nurt czy wały, co jest problematyczne przy prowadzeniu polityki przeciwpowodziowej czy przy inwestycjach.

Wiceminister zwrócił uwagę, że obecnie inwestycje, jak i zarządzanie, finansowane są z roku na rok, co powoduje często problemy w np. w terminowym zakończeniu niektórych projektów. Jak przekonywał, po wejściu w życie nowych przepisów ma się to zmienić.

- podkreślił Szweda-Lewandowski.

Wiceminister pytany przez dziennikarzy o to, o ile mogą wzrosnąć opłaty za wodę dla przeciętnego Kowalskiego wyjaśnił, że podwyżka nie powinna być wyższa niż średnio ok. 2,5 zł miesięcznie dla czteroosobowej rodziny.

- powiedział.

Rzecznik resortu Paweł Mucha dodał, że proponowane w projekcie nowego prawa wodnego widełki cenowe dla miast to maksymalny pułap, do jakiego mogą wzrosnąć ceny za wodę.- mówił.

Niedawno samorządowcy ze Śląska przekonywali, że nowe przepisy mogą spowodować wzrost opłat za wodę dla mieszkańców średnio o 100 zł rocznie w przypadku czteroosobowej rodziny. Z kolei według szacunków Izby Gospodarczej Wodociągi Polskie podwyżki w zależności od regionu - mógłby sięgnąć ok. 25 proc.

W tym kontekście Szweda-Lewandowski poinformował, że MŚ oraz UOKiK prowadzą rozmowy na temat utworzenia regulatora cen wody, instytucji przypominającej URE. Powołanie takiego organu zakłada nowe prawo wodne. Instytucja ta, w założeniach resortu środowiska, miałby zapobiegać przed nieuzasadnionym czy radykalnym podnoszeniem cen za wodę dla mieszkańców.

Wiceminister pytany, kiedy taka instytucja mogłaby zacząć funkcjonować powiedział, że obecnie dopracowywane są szczegóły jej funkcjonowania. Zapewnił, że resort "nie będzie zwlekał" z jej utworzeniem.

Ministerstwo liczy, że projektem nowego Prawa wodnego rząd zajmie się jeszcze w październiku. Nowe regulacje mają zacząć obowiązywać od nowego roku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj