Lien dał do zrozumienia, że norwescy operatorzy są gotowi zwiększyć dostawy, jeśli sytuacja międzynarodowa będzie się pogarszać. - Wtedy ceny dostaw gazu mogą wzrosnąć i operatorzy na (Norweskim) Szelfie Kontynentalnym będą robić, co w ich mocy, by pomóc swoich partnerom w Europie, a zarazem zmaksymalizować swoje zyski - powiedział minister.

Reklama

Zauważył jednocześnie, że system gazociągów jest zwykle bardziej wykorzystywany w zimie niż w lecie i dlatego w sezonie zimowym są mniejsze możliwości wzrostu dostaw, ale - jak dodał - "jeśli sytuacja będzie się pogarszać, to dojdzie do pewnego wzrostu produkcji i eksportu gazu z szelfu".

CZYTAJ TAKŻE: Dostawy gazu do Polski bez przeszkód, choć mniejsze od zamówienia>>>

Unia Europejska importuje 2/3 zasobów gazu. Norwegia jest drugim - po Rosji - dostawcą surowca do Wspólnoty. Obawy o bezpieczeństwo dostaw wynikają z kryzysu ukraińsko-rosyjskiego oraz sporu gazowego między Moskwą a Kijowem.

W piątek przedstawiciele UE, Rosji i Ukrainy spotkają się w tej sprawie na trójstronnych negocjacjach w Berlinie.