Rozwój technologii stawia pod znakiem zapytania istnienie połowy zawodów
w USA. Kto potrzebuje armii pracowników, jeśli ma komputery, które
wykonają całą pracę?
Kiedy William Greene, adwokat z Minneapolis, stanął przed zadaniem przeanalizowania 1,3 mln elektronicznych plików, skorzystał z pomocy specjalnego inteligentnego programu komputerowego. Trzech pracowników wprowadziło do komputera próbkę tekstu, na podstawie którego algorytm wyszukał i posegregował pliki według ważności. - tłumaczy Green.
Więcej na Forsal.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło forsal.pl
Zobacz
|