Dziennik Gazeta Prawana logo

Kolejny kraj Unii na krawędzi bankructwa. Słowenia poprosi o pomoc?

10 października 2013, 07:14
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Ljubljana, Słowenia
Ljubljana, Słowenia/Shutterstock
Kolejny kraj południa Europy znalazł się w finansowych tarapatach. Oprocentowanie obligacji bije rekordy i zbliża się do poziomu, przy którym Irlandia i Portugalia poprosiły o ratunek. Choć oficjalnie Słowenia zapewnia, że sama sobie poradzi, to premier już sugeruje, że zwróci się o pomoc.

Wraca obawa o niewypłacalność Słowenii. Szef banku centralnego tego kraju przyznał, że jeśli rentowność obligacji jeszcze wzrośnie, Ljubljana nie będzie miała innego wyjścia, niż zwrócić się do Unii Europejskiej z prośbą o pożyczkę. – oświadczył Bostjan Jazbec

Rentowność 10-letnich obligacji wzrosła wczoraj do 6,75 proc. To mniej niż rekordowe 7,52 proc. w czerwcu, ale wciąż blisko granicy 7 proc., która uznawana jest za poziom w dłuższym terminie niemożliwy do obsłużenia. Przy tym poziomie o bailout zwróciły się Irlandia i Portugalia.

Dotąd premier Alenka Bratuszek opowiadała się za tym, by Słowenia próbowała wyjść z kłopotów o własnych siłach, ale dziś ona też zaczęła sugerować, że skorzystanie z bailoutu może być konieczne.

>>>Słowenia, kolejny europroblem

Problemem Słowenii, o którym wspomniał Jazbec, jest przede wszystkim sektor bankowy. Wartość złych długów banków szacowana jest na 8 mld euro, co stanowi 22,5 proc. słoweńskiego PKB. Co gorsza, w dużej mierze pozostają one własnością państwa. Jeszcze w tym miesiącu ma się zakończyć ich audyt, po którym będzie można ocenić, jak trudna jest sytuacja i czy konieczna będzie pomoc zewnętrzna. Według różnych spekulacji Słowenia będzie potrzebowała pożyczyć od 2 do 4 mld euro. Minister finansów Uros Cufer zapewnia jednak, że kraj ma wystarczające rezerwy finansowe, aby obsłużyć zadłużenie do końca roku.

Sytuację alpejskiego kraju komplikuje to, że cały czas nie może on wyjść z recesji. W tym roku gospodarka skurczy się o 2,6 proc., a nie jak przewidywano jeszcze w kwietniu – o 1,9 proc. W przyszłym roku PKB spadnie o 0,8 proc., a wzrost gospodarczy przewidywany jest dopiero w 2015 r. – ma on wynieść 1,4 proc.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj