W ubiegłym roku roczne zużycie wody przez rodziny mieszkając w miastach wyniosło 34,5 m sześc. na osobę – wynika z najnowszych danych GUS. To tylko o niespełna 1 proc. mniej niż w roku poprzednim, ale aż o 21 proc. mniej niż w 2000 r.
ciętnym zużyciu wody w gospodarstwach domowych. - ocenia dr Tadeusz Rzepecki, prezes Izby Gospodarczej Wodociągi Polskie i prezes spółki Tarnowskie Wodociągi. O spadku zużycia wody zdecydowała głównie jej cena.
Gospodarstwa domowe zaczęły wyraźnie oszczędzać po powszechnym wyposażeniu mieszkań w wodomierze. Przekonały się, że tylko dzięki temu mogą zmniejszać rachunki, tym bardziej że woda i związane z nią ścieki drożeją z roku na rok. . - twierdzi Rzepecki.
Jednak jego zdaniem rachunki za wodę i ścieki, które wiążą się z jej zużyciem, nie są wysokie. Za ich metr sześcienny trzeba zapłacić 5–10 zł. Wobec tego trzyosobowa rodzina przy przeciętnym miesięcznym zużyciu wody na osobę wynoszącym 3 m sześc. płaci za nią od 45 zł do 90 zł. - twierdzi Rzepecki.
O spadku zużycia wody decyduje więc nie tylko jej cena. Przyczynia się do niego również to, że w domach powszechnie się stosuje m.in. oszczędną armaturę. - wyjaśnia Zenon Świgoń, rzeczoznawca Polskiego Zrzeszenia Inżynierów i Techników Sanitarnych. Ponadto w domach coraz powszechniej stosuje się armaturę, która mieszając wodę z powietrzem, skutecznie zmniejsza jej zużycie.
Równocześnie kupujemy sprzęt AGD o zmniejszonym poborze wody – na przykład pralki czy zmywarki. Jest jeszcze jedna przyczyna spadku zużycia wody. – - informuje Rzepecki. To według niego może świadczyć o tym, że dużo osób wyjechało z miasta do pracy w innych miejscowościach lub za granicę. - podkreśla Rzepecki. Pogoda również. Bo ten rok jest dosyć deszczowy i mniej wody zużywa się do podlewania ogródków.