Łączna kwota zaległych płatności w ostatnich czterech miesiącach wzrosła o 1,49 mld zł, czyli o 4 proc. Jednak przekonuje Biuro Informacji Gospodarczej InfoMonitor jak na razie dynamika wzrostu nie wskazuje na negatywne efekty spowolnienia gospodarczego, bo podobne przyrosty obserwowane były także wcześniej.

Reklama

Mimo to z dużą dozą prawdopodobieństwa można założyć, że w 2013 roku zadłużenie będzie rosło, ale ten wzrost będzie wynikał także z uszczelnienia systemu wymiany informacji. Coraz więcej firm przekazuje dane do Rejestru Dłużników BIG i są one dostępne dla uczestników rynku - mówi Mariusz Hildebrand, prezes BIG InfoMonitor.

Z twardych danych wynika także, że najbardziej zadłużeni są mieszkańcy Śląską, na ponad 7,7 mld zł. Tylko w ciągu ostatnich czterech miesięcy ich zaległości wzrosły o 327 mln zł. Na drugim miejscu są mieszkańcy Mazowsza – ich długi przekraczają już 5,5 mld zł.

Liczba dłużników również wzrasta, w ciągu ostatnich czterech miesięcy przybyło ich ponad 37 tysięcy. Na koniec stycznia 2013 roku było już ponad 2,26 mln osób, które nie radzą sobie z terminowym regulowaniem zobowiązań. Najwięcej dłużników mieszka na Śląsku i Mazowszu; odpowiednio 330 tysięcy i 288 tysięcy osób.

Eksperci BIG zwracają jednak uwagę, że patrząc z szerszej perspektywy, na przykład 12 miesięcy, dane nie wyglądają tak źle. W tym okresie średnia wartość zaległości przypadająca na jednego dłużnika wzrosła tylko o 65 zł, czyli zaledwie 0,4 proc.

Dane dotyczące Śląska i Mazowsza robią duże wrażenie, warto jednak pamiętać, że są to dwa najludniejsze regiony. Jeśli porównamy liczbę dłużników do liczby mieszkańców, te dwa województwa nie wypadają tak źle. W najgorszej sytuacji są mieszkańcy regionów Polski zachodniej, szczególnie zachodniopomorskiego, gdzie odsetek dłużników wynosi 8,2 proc. – dodaje Marcin Ledworowski, wiceprezes BIG InfoMonitor.