Dziennik Gazeta Prawana logo

Kraje UE nie porozumiały się w sprawie nadzoru bankowego

4 grudnia 2012, 21:54
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Kraje UE nie porozumiały się w sprawie nadzoru bankowego
Kraje UE nie porozumiały się ws. wspólnego nadzoru bankowego /Shutterstock
Ministrowie finansów 27 krajów UE nie osiągnęli we wtorek porozumienia ws. wspólnego nadzoru bankowego, który ma objąć banki strefy euro oraz banki krajów spoza strefy, które do niego przystąpią. Funkcje takiego nadzoru ma pełnić Europejski Bank Centralny.

- powiedział cypryjski minister finansów Wasos Sziarlis.

Kolejne spotkanie ministrów finansów ws. nadzoru bankowego ma się odbyć 12 grudnia, czyli jeszcze przed szczytem UE 13-14 grudnia.

Komisarz UE ds. walutowych i gospodarczych Olli Rehn podkreślał na konferencji prasowej po spotkaniu ministrów, że wspólny nadzór jest i - oświadczył.

Kością niezgody na linii Francja-Niemcy wciąż pozostaje zakres nadzoru i podział kompetencji między EBC i krajowymi nadzorcami. Minister finansów Niemiec Wolfgang Schaeuble twardo podkreślał podczas wtorkowego spotkania, że bezpośredni nadzór EBC nad wszystkimi bankami nie przejdzie w niemieckim parlamencie, bo nie uwierzy on, że EBC może sprawować taki nadzór na 6 tysiącami banków w strefie euro. Zauważył, że EBC powinien mieć "prawo do wzięcia odpowiedzialności" za nadzór nad konkretnym bankiem, nawet mniejszym, ale w pozostałych przypadkach odpowiedzialne powinny pozostać władze krajowe.

Odpowiadając na to francuski minister finansów Pierre Moscovici podkreślił, że EBC , nawet za banki bezpośrednio nadzorowane w kraju. Dyskutowano nad możliwym progiem dochodów banków, powyżej którego banki będą bezpośrednio nadzorowane przez EBC: cypryjska prezydencja zaproponowała 50 mld euro rocznie, polski minister finansów Jacek Rostowski zaznaczył, że Polska popiera

Schaueble zwrócił też uwagę na konieczność separacji monetarnej polityki EBC od nadzoru, co poparł Rostowski i wiele innych krajów. Przy tej okazji pojawiła się też kwestia nominowania przewodniczącego rady wspólnego nadzoru. Zgodnie z propozycją Komisji Europejskiej miałaby go mianować rada prezesów EBC, tymczasem większość krajów chce, by mianowała go rada Ecofin (ministrowie finansów krajów UE), czemu sprzeciwia się EBC. Objęcie tego prawa przez ministrów wymagałoby zmiany traktatu UE w części poświęconej EBC, ale w uproszczonej procedurze.

Ministrowie wypowiadający się w upublicznionej części spotkania popierali pełen udział krajów spoza strefy euro we wspólnym nadzorze, co oznacza prawo głosu w radzie wspólnego nadzoru. Jednak decyzje rady nadzoru ma jeszcze zatwierdzać rada prezesów EBC, w której zasiadają tylko kraje strefy euro. - mówił Rostowski, wskazując na możliwe konsekwencje fiskalne wynikające z decyzji wspólnego nadzoru dla krajów spoza strefy euro, które nie będą reprezentowane w radzie prezesów.

- odparł komisarz UE ds. rynku wewnętrznego Michel Barnier. - zaznaczył.

Także szwedzki minister finansów Anders Borg podkreślał potrzebę równych praw i ochrony krajów spoza strefy euro uczestniczących we wspólnym nadzorze. - mówił Borg.

Dodatkowych gwarancji dla krajów goszczących banki-córki zachodnich banków domagają się Czechy, gdzie takie banki stanowią 90 proc. sektora finansowego. Czesi chcą ostatecznego prawa głosu dla krajowego nadzorcy, jeśli bank-matka będzie chciał przekształcić bank-córkę w swoją filię. Filie są bowiem wyjęte spod nadzoru goszczącego je kraju. Czechy grożą nawet wetem całego nadzoru, jeśli nie otrzymają takich gwarancji.

Ponadto Węgrzy domagają się na późniejszym etapie unii bankowej (tworzenia funduszu uporządkowanej likwidacji banków) zabezpieczeń fiskalnych na wzór zabezpieczenia, jakie krajom ze strefy euro daje fundusz ratunkowy EMS, który - gdy zostanie ustanowiony nadzór - będzie mógł bezpośrednio dokapitalizowywać banki strefy euro.

Są też różnice zdań między krajami UE, jeśli chodzi o system głosowań w zrzeszającym regulatorów bankowych "27" urzędzie EBA. Cypryjska prezydencja, głównie na wniosek Wielkiej Brytanii, zaproponowała tzw. podwójną większość, tak by decyzje w EBA były podejmowane większością głosów krajów uczestniczących we wspólnym nadzorze i tych pozostających poza wspólnym nadzorem. Jednak niektóre kraje, np. Niemcy, uważają, że taki system doprowadzi do przyznania krajom spoza nadzoru relatywnie większej władzy.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj