- poinformował w środę Tomasz Zaboklicki, prezes spółki Pesa.
Jak zaznaczył, o wyborze polskiej firmy zdecydowała nie cena, ale doświadczenie i niemieckie certyfikaty, które zakłady zdobyły w ostatnich latach.
- zaznaczył Zaboklicki.
Pesa nie ujawnia szczegółów kontraktu ani jego dokładnej wartości. Dotyczyć on będzie dostawy wieloczłonowych pojazdów do połączeń regionalnych.
- ocenił Michał Żurowski, rzecznik Pesa SA. Władze Warszawy zapłacą za tabor z Bydgoszczy - 1,5 mld zł.
Umowa z DB ma mieć charakter ramowy. Przewoźnik określi w niej, ile maksymalnie pojazdów, w jakim czasie i za jaką cenę zakupi od Pesy. Uroczystość zaplanowano podczas wrześniowych targów transportowych InnoTrans w Berlinie, największej tego typu imprezie na świecie.
Dostawa taboru dla DB będzie drugim dużym kontraktem Pesy na niemieckim rynku.
Pesa wybrała berlińskie targi także jako miejsce premiery - swojej lokomotywy. Pojazd o nazwie "Maraton" będzie miał unikalny napęd elektryczno-spalinowy.
- podkreślił Zaboklicki.
Prezes zaznaczył, że bydgoska firma dysponuje wystarczającym potencjałem, pozwalającym na wykonanie nowych kontraktów i nie planuje znaczącego zwiększenia załogi, która liczy około 3,7 tys. osób w głównej siedzibie w Bydgoszczy i filii w Mińsku Mazowieckim.