Szef SLD Leszek Miller wezwał rząd na czwartkowej konferencji prasowej, by ten zaczął liczyć dług Polski zgodnie z metodą stosowaną przez Komisję Europejską, a nie - jak dotychczas - według kryteriów resortu finansów.
- mówił szef Sojuszu.
Jego zdaniem nie można nad tym problemem przechodzić obojętnie. - zaznaczył b. premier.
Doradca SLD ds. ekonomicznych Wojciech Szewko wyjaśnił, że szacowany dług Polski na koniec 2012 r. wynosi 814 mld złotych, co daje 53 proc. PKB. Komisja Europejska stosując metodologię ESA95 - tę, która obowiązuje w UE - doliczyła do tego zadłużenia również zadłużenie samorządów, ponieważ samorządy w Polsce realizują funkcje publiczne. Ich zadłużenie szacowane w tym roku wyniesie ok. 50 mld złotych. - mówił Szewko.
Ponadto - według niego - w szacunkach dotyczących długu publicznego w Polsce nie uwzględniono zadłużenia różnych funduszy państwowych, takich jak np. Krajowy Fundusz Drogowy. - powiedział doradca Sojuszu.
Jego zdaniem suma 909 miliardów złotych oznacza dług w wysokości prawie 60 proc. PKB. - zaznaczył Szewko.
- konkludował doradca SLD ds. ekonomicznych.
Rzecznik SLD Dariusz Joński zapowiedział, że partia wystosuje interpelację w sprawie zadłużenia Polski do ministra finansów Jacka Rostowskiego.