– powiedział cytowany przez Bloomberga podczas targów lotniczych w Farnborough John Leahy, odpowiedzialny w Airbusie za sprzedaż.
A380 jest europejską odpowiedzią na Boeinga 747. Maszyna mieści na pokładzie 520 pasażerów. Od rozpoczęcia produkcji w 2004 r. dostarczono odbiorcom na całym świecie 77 samolotów tego typu, z czego 21 trafiło do Zjednoczonych Emiratów Arabskich, 17 do Singapuru, 12 do Australii i 10 do Niemiec. Pojedyncze sztuki latają też we francuskich, w chińskich, koreańskich i malezyjskich liniach lotniczych.
Jedynym zamówieniem, które zostało w tym roku ostatecznie potwierdzone, są cztery samoloty dla rosyjskich linii Transaero. Kontrakt ten jest wart 1,6 mld dol.
Z podobnymi problemami boryka się jednak także Boeing, najpoważniejszy konkurent Airbusa. Spośród 70 potwierdzonych zamówień na model 747 jedynie 36 dotyczy samolotów pasażerskich. W listopadzie Amerykanie stracili zamówienie z Dubai Aerospace Enterprice. Zamiast pięciu maszyn 747 Arabowie kupią mniejsze, towarowe wersje dwusilnikowego Boeinga 777.
Dziennikarz „Dziennika Gazety Prawnej” od powstania tytułu w 2009 r. Wcześniej pracował w „Dzienniku”.
Absolwent stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie Warszawskim. Zawodowo zajmuje się tematyką światową, zwłaszcza państwami Europy Wschodniej. Współautor książek: „Wilki żyją poza prawem. Jak Janukowycz przegrał Ukrainę” (2015), „Kryształowy fortepian. Zdrady i zwycięstwa Petra Poroszenki” (2016), „Czarne złoto. Wojny o węgiel z Donbasu” (2020), „Partyzanci. Dziennikarze na celowniku Łukaszenki” (2021).
Laureat nagród dziennikarskich: Belarus in Focus 2012, Grand Press 2018 w kategorii dziennikarstwo specjalistyczne, Nagrody im. Dariusza Fikusa 2019.
Mówi po angielsku, rosyjsku, ukraińsku i białorusku, uczył się również chorwackiego, esperanto, greckiego, japońskiego, niemieckiego i rumuńskiego.