Rebecca Harms pytała obecnego na sali szefa Rady Europejskiej Hermana Van Rompuya o udział w szczytach euro gospodarek spoza euro uczestniczących w pakcie o zacieśnianiu dyscypliny budżetowej. Polsce zależało na udziale we wszystkich szczytach euro. Donalda Tuska - mówiła Harms.
strefy euro- odpowiedział Van Rompuy. SUE - ocenił. W pewnym momencie Europę - przyznał. Pochwalił kraje spoza euro, które przystępują do paktu, za solidarność z tymi, które mają wspólną walutę.
Zgodnie z poniedziałkowym kompromisem ws. zapisu o szczytach euro w pakcie fiskalnym kraje spoza eurolandu, które ratyfikują nowy traktat, mają uczestniczyć w szczytach o konkurencyjności oraz zmianach w architekturze strefy euro, a także, jeśli to wskazane, w sprawie wdrażania traktatu przynajmniej raz w roku. Van Rompuy zobowiązał się na szczycie UE, że za każdym razem, gdy będzie zwoływał szczyty 17 państw euro, będą je poprzedzać szczyty całej UE lub szczyty paktu fiskalnego (25 państw), chyba że "zajdą nadzwyczajne okoliczności". Polska przystąpi do paktu, choć premier Tusk ocenił, że kompromis nie daje pełnej satysfakcji.
Lider socjaldemokratów Hannes Swoboda powiedział, że bezrobocie w UE jest najwyższe od 13 lat, a UE . Także Harms podkreślała, że umowa nie jest objęta procesem demokratycznym traktatu UE, nazwała ją "polityczną szaradą" i oszukiwaniem obywateli.
Eurosceptyczny poseł Brytyjczyk Nigel Farage z przekąsem zauważył, że dzięki traktatowi międzyrządowemu liderzy rozwiązali problem weta w UE. Tymczasem to właśnie brytyjskie weto zablokowało zmianę traktatu UE, co popchnęło przywódców w kierunku traktatu międzyrządowego.
Nastroje chłodzili chrześcijańscy demokraci, którzy zwracali uwagę, że umowa międzyrządowa wprowadza pewne szybkie rozwiązania, które bez niej byłyby niemożliwe. Temat paktu w swojej krytycznej wypowiedzi o rezultatach szczytu ominął szef liberałów w PE Guy Verhofstadt; wskazał tylko, że bardziej niż pakt potrzebny jest w strefie euro wspólny fundusz długu.
- odniósł się do uwag eurodeputowanych Van Rompuy.
W czwartek europosłowie będą głosować nad rezolucją w sprawie paktu fiskalnego.
Większość wypowiadających się posłów krytykowało deklarację szczytu UE w sprawie wzrostu i zatrudnienia, wskazując na brak konkretów i źródeł finansowania skądinąd bardzo potrzebnych działań.