Dziennik Gazeta Prawana logo

Minister nie chce być strażakiem

28 września 2011, 13:12
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Minister nie chce być strażakiem
Shutterstock
Minister rozwoju regionalnego Elżbieta Bieńkowska woli działać spokojnie, niż atakować jak strażak: nagle i skutecznie. Jednocześnie liczy na pozytywną decyzję Komisji Europejskiej w sprawie przesunięcia części unijnych środków z projektów kolejowych na drogowe.

Przebywająca w środę w Bieruniu (Śląskie) minister zapowiedziała, że w przypadku negatywnej decyzji Komisji, Polska ponownie złoży taki wniosek w przyszłym roku. Minister zdementowała pojawiające się w ostatnich dniach spekulacje, jakoby Polska chciała wycofać swój wniosek o przesunięcie 1,2 mld euro unijnych środków z kolei na drogi.

Bieńkowska przypomniała, że wniosek o zmiany w unijnych programach Polska złożyła w Komisji w czerwcu. Większość zmian została zaakceptowana.

"Wiemy, że na wszystkie inne zmiany poza drogami właściwie już mamy zgodę, natomiast w sprawie przesunięcia z kolei na drogi Komisja wysłała audyt sprawdzający, który obecnie odbywa się w PKP" - powiedziała PAP minister.

Jej zdaniem, poddanie tej sprawy audytowi to pozytywny sygnał, świadczący, że Komisja rozważa wprowadzenie wnioskowanej przez Polskę zmiany. "Gdyby Komisja chciała od razu wydać negatywną decyzję, nie zlecałaby audytu. Audyt sprawdzający oznacza, że Komisja ma wątpliwości, podobnie jak my" - tłumaczyła Bieńkowska.

Audyt ma odpowiedzieć na pytanie, jaki jest rzeczywisty potencjał projektów kolejowych i na ile możliwa jest ich realizacja w perspektywie 2015 r. Wniosek o przesunięcie środków rząd motywował tym, że realizacja niektórych zaplanowanych projektów w tym czasie jest niemożliwa.

"Powtórzę to, co już mówiłam: nie jestem strażakiem, który w 2014 czy 2015 r. będzie gasił pożar i przesuwał pieniądze" - powiedziała minister, podkreślając, że decyzja o przesunięciu środków już teraz została podjęta z pełną odpowiedzialnością.

>>>Dlaczego musimy oddać pieniądze Unii?

Decyzję w tej sprawie Komisja Europejska ma podjąć przed końcem grudnia. Bieńkowska nie wyklucza, że Komisja - na podstawie dokonanego audytu - zgodzi się np. na przesunięcie jedynie części wnioskowanych przez Polskę środków, np. 900 mln euro czy 1 mld euro, zamiast - jak chce rząd - 1,2 mld euro. Gdyby jednak decyzja KE była negatywna, Polska ponowi swój wniosek w przyszłości.

"W tej chwili pieniądze na drogi jeszcze mamy. Jeżeli decyzja w tej chwili byłaby negatywna, to będziemy taką prośbę składać w kolejnym roku i następnych. Jestem przekonana, że racja jest po naszej stronie. Będzie to można sprawdzić w 2014 r., ale wolałabym, aby sprawa już teraz była uzgodniona" - powiedziała minister.

Bieńkowska nie spodziewa się, aby decyzja Komisji Europejskiej w tej sprawie została ogłoszona w najbliższym czasie, jeszcze przed wyborami w Polsce.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj