Dziennik Gazeta Prawana logo

Polskie firmy świętują. Na wigilię sum zamiast karpia

8 grudnia 2010, 09:07
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Polskie firmy świętują. Na wigilię sum zamiast karpia
Shutterstock
W tym roku polskie przedsiębiorstwa wydadzą na firmowe wigilie więcej niż w 2009 roku. Na jedną osobę przeznaczają średnio 100 zł, czyli o 20 proc. więcej. Przyjęcia są trzykrotnie większe niż przed rokiem.

Nie ma się co dziwić, bo mają co świętować. Według danych GUS za pierwsze trzy kwartały wyniki finansowe przedsiębiorstw uległy poprawie w porównaniu z tymi uzyskanymi przed rokiem. Przychody z działalności wzrosły o 4 proc. do 1,47 bln zł, zysk netto natomiast zwiększył się o 4,2 proc. do 79 mld zł.

– Nasze przychody wzrosły z 360 mln do 400 mln zł. W związku z tym postanowiliśmy zorganizować wigilię dla naszych kontrahentów w warszawskim hotelu Bristol. Impreza została przygotowana na ponad 150 osób – mówi Piotr Czorniej z Exim Tours.

Z rozmachem świętuje też Jeronimo Martins, właściciel sieci Biedronka. – Firma się rozrasta. Kilka lat temu w spotkaniu świątecznym brało udział 500 osób. W tym roku będzie około tysiąca – mówi Anetta Jaworska-Rutkowska z Jeronimo Martins.

Dodaje, że oprócz tego dziewięć centrów dystrybucyjnych planuje własne imprezy świąteczne. – Nie mogę ujawnić, ile pieniędzy wydamy na ten cel. Mogę tylko powiedzieć, że budżet rośnie. Największym wyzwaniem jest znalezienie lokalu, który pomieści wszystkich gości. Koszty to sprawa drugorzędna – dodaje Anetta Jaworska-Rutkowska.

Na większą skalę imprezę zaplanowała też sieć Rossmann. W czterogwiazdkowym hotelu Anders spotkało się ok. 300 osób. Oprócz tego każdy z 500 sklepów w sieci otrzymał budżet na zorganizowanie spotkania dla swoich pracowników.

Lepsza kondycja firm sprawia, że już od połowy listopada restauracje przeżywają oblężenie. Większość z nich, zwłaszcza tych dysponujących dużymi salami na 200 – 300 osób, musi już odmawiać klientom.

– Największym powodzeniem cieszą się piątki. Dysponujemy już tylko jednym wolnym terminem weekendowym – wyjaśnia Magdalena Kaczorowska z warszawskiego Club Fair Play.

Popyt na imprezy wigilijne potwierdza też Anna Uchyła, kierownik Zajazdu Mihałufka z miejscowości Skępe. – Organizujemy duże imprezy, średnio na 100 gości – mówi.

Imprez jest nie tylko dwa razy tyle co przed rokiem, ale też są one przygotowywane na większą skalę.

O tym, że wzrosły budżety, świadczy także menu. Obok tradycyjnych polskich potraw na stoły trafiają sandacze, sumy, łososie czy krewetki w cieście. Zagraniczne korporacje wzbogacają menu o dania charakterystyczne dla kraju, z którego się wywodzą. Do tego oczywiście alkohol leje się strumieniami.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj