Reklamy obiecują bajecznie kolorowy świat. Cała jednak tajemnica ukryta jest w drobnym druku, którego na ekranie telewizorów nie widać. Nic więc dziwnego, że większość Polaków nie wierzy w przekazy speców od marketingu
Zwykle to, co nam daje duży druk, zaraz zabiera ten mały - ironizuje "Gazeta Wyborcza".Wszelkie reklamy powinno się zacząć czytać od tego, co drobnym druczkiem napisane jest na końcu, czasem z gwiazdką, która nie ma nic wspólnego ze świątecznymi prezentami.
Jeszcze gorzej jest z reklamą telewizyjną, bo ten drobny druk widnieje na ekranie zwykle przez jakąś sekundę. Czy ktoś jest w stanie w tym czasie zapoznać się np. z warunkami promocji? Przepisy nie określają wielkości liter, jak również czasu wyświetlania informacji o produkcie w telewizji. Konsumenci rzadko skarżą się na nieuczciwe reklamy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Powiązane
Zobacz
|