Merytoryczna i ważna debata o przyszłości państwa i gospodarki nie toczy się dziś w Sejmie, ale poza nim. PiS i SLD nie mają alternatywnego dla rządu programu gospodarczego - pisze "Gazeta Wyborcza". Dlatego na czele krytykujących rząd ekonomistów stanął Leszek Balcerowicz,
Balcerowicz, były wicepremier i prezes NBP, ma za sobą wsparcie większości elit gospodarczych.
Po wyborach prezydenckich właśnie on, który przez trzy lata niemal w każdym wywiadzie powtarzał, że nie chce recenzować rządu, stanął na czele buntu ekonomistów: krytykuje rząd za zbyt wysoki dług publiczny i pozorowaną prywatyzację.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Powiązane