Dziennik Gazeta Prawana logo

Wielka prywatyzacja na Białorusi

30 sierpnia 2010, 14:54
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Coraz droższy gaz, czy ropa powodują, że Białoruś ma coraz większe problemy z dopięciem budżetu. Alaksandr Łukaszenko chce więc przyciągnąć zagranicznych inwestorów sprzedając im najlepsze państwowe firmy.

Wiceszef administracji prezydenta Białorusi Leanid Anfimau zapowiedział możliwość prywatyzacji obiektów państwowych na wielką skalę w ciągu najbliższych kilku lat - podała w poniedziałek agencja Interfax. Rząd chce sprzedać w 2011 r. firmy warte 5 mld USD."Rząd nie widzi innej drogi rozwiązania problemu ujemnego salda (w handlu zagranicznym) spowodowanego wzrostem cen importowanych nośników energii, jak sprzedaż strategicznych obiektów należących do skarbu państwa" - powiedział Anfimau na konferencji prasowej poświęconej stanowi państwa. Dodał, że jedynie w taki sposób kraj może "uzyskać nowe oblicze".

Z kolei wicepremier Andrej Kabiakou zaproponował wykorzystanie prywatyzacji jako środka przyciągania do kraju bezpośrednich inwestycji zagranicznych. Według niego rząd ma zamiar sprzedać w przyszłym roku przedsiębiorstwa państwowe o łącznej wartości około 5 mld USD.

Obserwatorzy w Mińsku wiążą aktywizację planów prywatyzacyjnych rządu z piątkowym wystąpieniem prezydenta Alaksandra Łukaszenki, w którym zauważył on, że w ciągu pierwszych siedmiu miesięcy bieżącego roku wykonanie planów rozwoju gospodarki białoruskiej zostało "de facto zawalone".

Zanotowane w pierwszym półroczu ujemne saldo w handlu zagranicznym przekraczające 3,5 mld USD ekonomiści wiążą przede wszystkim z zaprzestaniem sponsorowania przez Rosję eksportu nośników energii na Białoruś. Wprowadzenie w tym roku przez stronę rosyjską cła eksportowego na ropę naftową w wys. 273,8 USD za tonę spowodowało gwałtowne zmniejszenie zysków Białorusi z reeksportu rosyjskiej ropy przerobionej na benzynę w białoruskich rafineriach.

Wiosną Łukaszenka zapowiadał, że prywatyzacji na skalę masową nie będzie. Jednak w poniedziałek prasa białoruska poinformowała, że jedno z najbardziej dochodowych państwowych przedsiębiorstw - koncern Biełaruskalij, produkujący nawozy sztuczne na eksport, został decyzją Państwowego Komitetu ds. Majątku Narodowego przekształcony w spółkę akcyjną i jest szykowany do prywatyzacji.

Latem pierwszy wicepremier Białorusi Uładzimir Siamaszka wspomniał o możliwości sprzedaży ok. 20 procent akcji tego przedsiębiorstwa za 6-7 mld USD. Propozycją tą wstępnie zainteresowany był kapitał chiński - to Chiny bowiem są jednym z głównych odbiorców białoruskich nawozów sztucznych.

Biełaruskalij wyprodukuje w tym roku ok. 16 procent wszystkich potasowych nawozów sztucznych na świecie. W czerwcu kontrolny pakiet akcji firmy Urałkalij, mającej ośmioprocentowy udział w rynku światowym, został sprzedany za 5,32 mld USD.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj