Dziennik Gazeta Prawana logo

Strajki i wulkan niszczą wielką linię lotniczą

30 lipca 2010, 13:26
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Związkowcy, którzy uważają, że lepiej, by firma zbankrutowała, a nie cięła wydatki, to przypadłość nie tylko Polski. Podobnie zachowują się pracownicy British Airways. Ich strajki, w połączeniu z chmurą pyłu wulkanicznego sprawiły, że straty British Airways sięgnęły już 164 miliony funtów. TO dużo więcej niż rok temu.

Strajki personelu pokładowego i wybuch islandzkiego wulkanu, to główne przyczyny 164 mln funtów strat linii lotniczych British Airways (BA) w pierwszym kwartale obecnego roku obrachunkowego do 30 czerwca br. - wynika z opublikowanych w piątek danych. Strata w ujęciu rocznym była o ok. 10 proc. wyższa niż w analogicznym kwartale 2009 r., gdy wyniosła 148 mln funtów - wskazała Sky TV.

Zamknięcie europejskiej przestrzeni powietrznej z powodu zagrożenia pyłem wulkanicznym, spowodowało ogólny spadek przychodów o 2,3 proc. do 1,94 mld funtów. Przychód z pasażerów był niższy o 3,4 proc. BA ocenia zarazem, iż gdyby nie zakłócenia, to byłby on o 11 proc. w ujęciu rocznym wyższy. Pełen koszt kilkudniowego zawieszenia lotów nad Europą po wybuchu wulkanu w kwietniu oraz 22-dniowego strajku personelu pokładowego, z czego 15 dni przypadło na pierwszy kwartał, wyniósł 250 mln funtów.

Przewoźnik zdołał zmniejszyć koszty własne o 3,3 proc. w porównaniu z pierwszym kwartałem ub. r. Niższa strata operacyjna za pierwszy kw. (72 mln funtów) była związana z niższą cena paliwa, a także wzrostu obrotów działu towarowego (cargo) o ponad 36 proc. w ujęciu rocznym. Szef BA Willie Walsh z okazji ogłoszenia wyników powiedział, że nadal oczekuje, iż za obecny rok finansowy przewoźnik wyjdzie na zero. W minionych dwóch latach linie były stratne. Ogólny trend, zarówno w segmencie lotów pasażerskich jak i cargo, uznał jednak za pozytywny. Zapowiedział kontrolę kosztów i dalsze zmiany organizacyjne.

Z początkiem lipca, władze USA zgodziły się na sojusz BA z American Airlines i Iberią na trasach transatlantyckich. Linie BA porozumiały się też z władzami brytyjskimi w sprawie sposobu uregulowania niedoboru zakładowego funduszu emerytalnego. Związek zawodowy Unite, zrzeszający personel pokładowy BA odrzucił "ostateczną ofertę" kierownictwa, co grozi nowymi strajkami na jesieni. Związkowcy domagają się przywrócenia przywilejów pracowniczych, których zostali pozbawieni za udział w strajku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj