Dziennik Gazeta Prawana logo

Tak Włosi ratują budżet

30 lipca 2010, 12:59
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jak cywilizowane państwa walczą z dziurą budżetową? Na pewno nie podnosząc podatki. Włosi bowiem zdecydowali się, wzorem Niemiec, na gigantyczne oszczędności budżetowe. Nie do, że zamrażają pensje urzędnikom, to jeszcze likwidują niepotrzebne rządowe agencje.

Opracowany przez rząd Silvio Berlusconiego program oszczędności ma przynieść w ciągu dwóch najbliższych lat prawie 25 miliardów euro. Pakiet został przyjęty w lipcu przez Senat i Izbę Deputowanych Włoch. Centroprawicowy gabinet argumentuje, że ta wielka operacja finansowa, zwana "manewrem" (manovra), i wynikające z niej "poważne wyrzeczenia" oraz cięcia w niemal wszystkich dziedzinach i sektorach życia publicznego i społecznego, są bezwzględnie konieczne, by Włochy uniknęły losu pogrążonej w kryzysie Grecji.

Pakiet przewiduje m.in. obniżenie o 10 procent tzw. kosztów polityki, to jest nakładów na Pałac Prezydencki, Kancelarię Premiera, parlament i partie polityczne. O 10 procent zostaną obniżone pensje ministrów oraz wiceministrów, a także senatorów i deputowanych. Drastycznie zmniejszona zostanie liczba służbowych limuzyn. Jest ich we Włoszech 620 tysięcy, a dysponują nimi wysocy urzędnicy i politycy wszystkich szczebli oraz pracownicy administracji. Każdego roku kosztują one budżet państwa 21 miliardów euro.

O 10 procent zmniejszone zostaną też wynagrodzenia członków zarządów firm kontrolowanych przez państwo oraz dotacje na samorząd sędziowski i wiele lokalnych instytucji. Kilkanaście z nich przeznaczono do likwidacji, a niektóre krajowe instytuty, zajmujące się na przykład badaniem rynku pracy czy zjawisk społecznych, będą połączone. Ograniczenie finansowania dotyczy zaś 72 krajowych urzędów i instytucji.

Największe kontrowersje wywołała zapowiedź zamrożenia do roku 2013 pensji w sektorze publicznym. Zarobki zatrudnionych tam menedżerów o dochodach ponad 90 tys. euro zostaną obniżone o 5 procent. Gdy przekraczają one 150 tysięcy euro, redukcja wyniesie 10 procent. Plan przewiduje ponadto podniesienie opłat za przejazd autostradami i wprowadzenie ich za przejazd niektórymi drogami szybkiego ruchu, na przykład obwodnicami wokół wielkich miast, które mają połączenia z autostradami.

Znacznych przychodów do budżetu rząd spodziewa się z planu zdecydowanej walki z plagą nielegalnego hazardu i oszustw podatkowych. Zamierza ją prowadzić na przykład poprzez bardzo skrupulatne kontrole stylu życia obywateli - pod lupę zostaną wzięci ci, którzy deklarują bardzo niskie dochody, a np. wysyłają dzieci do prywatnych drogich szkół, jeżdżą na kosztowne wakacje, mają luksusowe samochody i posiadłości.

Elementem walki z nielegalnymi dochodami jest także znaczne obniżenie - z 12,5 tys. do 5 tys. euro - sumy, jaką można płacić w gotówce. Chodzi o możliwość ustalenia źródła pochodzenia pieniędzy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj