Dziennik Gazeta Prawana logo

Gomułka: To chwilowy spadek bezrobocia

23 lipca 2010, 13:10
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Nie ma się co cieszyć, że spadło bezrobocie - twierdzi profesor Stanisław Gomułka. Według niego to tylko efekt prac sezonowych, które zaczynają się latem. Jak dodaje ekonomista, jesienią znów będzie więcej osób bez pracy. Dopiero za dwa lata gospodarka rozkręci się bowiem na tyle, by bezrobocie spadało i to nie tylko latem.

Piątkowe dane GUS ws. spadku bezrobocia w czerwcu to efekt czynników sezonowych, m.in. ożywionego okresu w budownictwie, dobrej sprzedaży materiałów budowlanych i wzrostu zatrudnienia w sektorze rolnym - uważa główny ekonomista BCC prof. Stanisław Gomułka. GUS poinformował w piątek, że stopa bezrobocia w czerwcu wyniosła 11,6 proc. wobec 11,9 proc. w maju. Sprzedaż detaliczna w czerwcu wzrosła o 6,4 proc. w porównaniu z analogicznym okresem 2009 r., po wzroście o 4,3 proc. w ujęciu rocznym w maju, a w ujęciu miesięcznym wzrosła o 4,1 proc.

Główny ekonomista BCC prof. podkreślił w rozmowie z PAP, że piątkowe dane GUS są zgodne z jego przewidywaniami. "Spadek stopy bezrobocia w czerwcu to efekt czynników sezonowych. Chodzi m.in. o ożywiony okres w sektorze budownictwa oraz dobrą pogodę. Dobre dane dotyczące sprzedaży materiałów budowlanych (m.in. cementu, cegły) świadczą o boomie w tej branży. Ponadto można mówić o zwiększonym zatrudnieniu przy zbiorze warzyw, choć sezon rolny, w tym m.in. zbiór zbóż, zacznie się dopiero za tydzień. W sezonie letnim jest również zwiększone zapotrzebowanie na usługi turystyczne" - podkreślił.

Gomułka ocenił, że w ciągu najbliższych miesięcy bezrobocie powinno spadać. Dodał, że w listopadzie i grudniu br. należy oczekiwać powrotu do wzrostu stopy bezrobocia. Główny ekonomista BCC szacuje, że w całym 2010 r., a także w roku przyszłym bezrobocie nie będzie wyraźnie spadać. Znaczącego spadku stopy bezrobocia należy spodziewać się - w jego ocenie - w 2012 r. oraz rok później.

Gomułka odniósł się również do wyników GUS dotyczących sprzedaży detalicznej. "Wzrost sprzedaży detalicznej w czerwcu o 6,4 proc. jest wyższy niż w poprzednich miesiącach. To świadczy o wyraźnej poprawie tego wskaźnika. Nie jest to jednak wzrost, jakiego należy oczekiwać w sytuacji, w której nie ma efektów spowolnienia gospodarczego. Mamy w końcu bardzo niewielki wzrost płac nominalnych i realnych. Nie ma wyraźnego wzrostu zatrudnienia. W związku z tym popyt konsumpcyjny prawdopodobnie utrzymuje się na podobnym poziomie jak rok wcześniej i dlatego wzrost sprzedaży detalicznej nie może być dwucyfrowy" - wyjaśnił.

Według wiceprezes GUS Haliny Dmochowskiej, wzrost PKB w drugim kwartale br. będzie zbliżony do tempa wzrostu PKB odnotowanego w pierwszym kwartale 2010 r. i czwartym kwartale roku b.r. "To oznacza, że w pierwszym półroczu tempo wzrostu PKB wynosi ok. 3 proc. Jest pytanie o drugie półrocze. Niewykluczone, że w skali całego roku tempo wzrostu PKB wyniesie ok. 3 proc." - wyjaśnił Gomułka.Z danych GUS wynika, że wzrost PKB w I kw. 2010 roku w ujęciu rocznym wyniósł 3 proc., a w IV kw. 2009 roku 3, 3 proc.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj