Dziennik Gazeta Prawana logo

Warszawiacy nie chcą janosikowego

7 lipca 2010, 14:10
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Mieszkańcy stolicy mówią zdecydowane "nie" janosikowemu, czyli podatkowi, płaconemu przez Mazowsze dla najbiedniejszych gmin w Polsce. Według warszawiaków, na takich opłatach najbardziej cierpi stolica, która traci pieniądze na inwestycje.

Związek Stowarzyszeń Praskich i Towarzystwo Przyjaciół Warszawy złożyły w środę petycję do ministerstwa finansów z prośbą o przyspieszenie prac dotyczących zmiany systemu naliczania tzw. janosikowego. Jednocześnie organizacje rozpoczęły akcję zbierania podpisów pod apelem do Parlamentu o pilną nowelizację ustawy o dochodach jednostek samorządu terytorialnego, która reguluję tę kwestię.

Pełnomocnik obu organizacji Rafał Szczepański poinformował, że ustawa ta nakłada na samorządy o wysokich dochodach obowiązek przekazywania części dochodów biedniejszym samorządom. "Sytuacja jest patologiczna. Województwo mazowieckie w tym roku musi przekazać na janosikowe połowę swoich dochodów" - powiedział. Poinformował, że jest to kwota ok. 1 mld zł. Podobną sumę musi oddać miasto Warszawa.

Tymczasem według Szczepańskiego, województwo mazowieckie będzie musiało zaciągnąć kredyt. W I kw. dochody Warszawy były niższe o ok. 350 mln zł, a w całym roku mogą być niższe o ok. 1 mld zł, co stanowi 10 proc. planowanych przychodów. W efekcie zarówno miastu, jaki i województwu brakuje pieniędzy na niezbędne inwestycje.

"Nie ma systemu podziału janosikowego. Pieniądze dzieli ministerstwo finansów według tajemnych metod" - powiedział Janusz Owsiany, zastępca szefa Związku Stowarzyszeń Praskich. "Wszystkie miasta w Europie wiedzą, że bycie stolicą kosztuje, choćby z tego powodu na stolicę trzeba płacić" - dodał Owsiany. Zwrócił uwagę, że na przykład Berlin otrzymuje dotacje, a nie dopłaca biedniejszym samorządom z własnego budżetu.

"Nie jesteśmy przeciwnikami wspierania rozwoju małych miejscowości. Nie jest też naszym celem odbieranie uboższym obszarom kraju szans na lepszą przyszłość. Jednak warto pamiętać, że każda złotówka zainwestowana w Warszawie wypracowuje znacznie większy dochód do budżetu państwa niż zainwestowana w rejonach uboższych. Dlatego uważamy, że właśnie w dbałości o uboższe samorządy należy gruntownie zmniejszyć obciążenia z tytułu janosikowego, by pozwolić na bardziej efektywny rozwój miasta" - napisały organizacje w petycji.

Rzeczniczka ministerstwa finansów Magdalena Kobos, która przyjęła petycję zadeklarowała, że resort będzie współpracował z samorządami w sprawie zmiany prawa. Dodała, że ministerstwo nie jest stroną sporu, a janosikowe jest neutralne dla budżetu państwa. Przypomniała, że sprawą zmiany janosikowego zajmuje się Komisja Wspólna Rządu i Samorządu Terytorialnego. "Czekamy na kompromis, jaki wypracują samorządy, aby móc opracować założenia do projektu ustawy" - powiedziała Kobos.

Zaznaczyła, że mimo apeli ministerstwa strona samorządowa nie ustosunkowała się do propozycji przedstawionych przez resort dot. zmiany algorytmu wyliczania janosikowego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj