Nieważne, czy masz telefon albo internet założony jako osoba fizyczna, czy też na swoją firmę. Ważne, jak wysoki rachunek masz do uregulowania i jak długo go nie płacisz. Jeśli zalegasz z nim co najmniej 60 dni od terminu rozliczenia i masz do zapłaty co najmniej 200 zł, jeśli jesteś abonentem prywatnym i nie mniej niż 500 zł, jeśli płacisz jako firma, trafisz na listę dlużników. Twoje dane będą automatycznie skierowane do Biura Informacji Gospodarczej.

To bardzo ważna wiadomość dla wszystkich, którzy planują wziąć kredyt. Bo wiele banków sprawdza naszą wiarygodność nie tylko w Biurze Informacji Kredytowej, gdzie są informacje o wszystkich, którzy kiedyś mieli kredyty lub nadal je spłacają. Często wywiad o nas robiony jest też w BIG-u, gdzie dane o nas wysyłają instytucje wystawiające nam rachunki.

Na czarnej liście dłużników możemy znaleźć się, jeśli zalegamy z zapłatą za gaz, prąd, czynsz, wodę czy telewizję kablową. Są tam też firmy, które zwlekają z uregulowaniem należności wobec np. podwykonawców. Dla banku to ostrzeżenie, że i ze spłatą rat w terminie taka osoba czy spółka mogą mieć problemy. I bez żadnego tłumaczenia nasz wniosek o kredyt może zostać odrzucony.

Dobra wiadomość jest taka, że w umowie między TP a BIG-iem zapisano, iż informacje o klientach będą co dwa tygodnie aktualizowane. To oznacza, że jeśli dług spłacisz, zostaniesz wymazany z rejestru.