Dziennik Gazeta Prawana logo

Łukaszenka ma chrapkę na irańską ropę

13 października 2007, 15:04
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Ani jeden, ani drugi prezydent nie cieszą się uznaniem na świecie. Teraz zwierają szyki i chcą robić wspólne interesy. Do Mińska na rozmowy z Aleksandrem Łukaszenką przyleciał prezydent Iranu. Białoruski dyktator marzy bowiem o bliskowschodnich polach naftowych.

Mahmud Ahmadineżad przyjechał do Mińska, gdzie chce przede wszystkim rozmawiać o interesach. Podobno Łukaszenka ma nadzieję, że irański prezydent dopuści Białoruś do udziału w wydobywaniu ropy nad Zatoką Perską. Wtedy mógłby zagrać na nosie nawet Rosji. Bo w tej chwili jest stuprocentowo uzależniony energetycznie od swojego wielkiego sąsiada.

Białoruś to w końcu ostatnia dyktatura na Starym Kontynencie, a jednocześnie jedyny kraj, który nie należy do Rady Europy. Gdyby nie ruble, które szerokim strumieniem przelewa mu Rosja, reżim w Mińsku już dawno musiałby ogłosić bankructwo. Jednak nie zraża to Łukaszenki, który wymyślił, że skoro żaden z cywilizowanych krajów nie chce z nim rozmawiać, to on sobie sam znajdzie rozmówcę. I znalazł prezydenta Iranu.

Co Białoruś ma mu w zamian do zaoferowania? Łukaszenka chciałby sprzedawać Iranowi maszyny rolnicze i sprzęt dla przemysłu naftowego.

Tak naprawdę jednak dużo ważniejszy dla obu - odrzucanych przez świat - przywódców, będzie ich ewentualny sojusz polityczny. Obaj słyną bowiem z gróźb głoszonych pod adresem krajów zachodnich. Obaj są też przekonani o swojej nieomylności. I podobnie nienawidzą Stanów Zjednoczonych. Zawierając porozumienie, będą mogli powiedzieć: "Skoro wy nie chcecie z nami rozmawiać, to damy sobie radę sami". Ale czy na pewno?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj