Dziennik Gazeta Prawana logo

Gilowska: Albo ja, albo Marcinkiewicz

12 października 2007, 14:43
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Jeśli Marcinkiewicz będzie odpowiadał za sprawy gospodarcze, ja odejdę z rządu - zapowiada Zyta Gilowska w wywiadzie dla "Faktu". To jej pierwsza tak stanowcza deklaracja w sprawie powrotu byłego premiera do polityki.

"Wielokrotnie mówiłam, że pan premier Marcinkiewicz ma kwalifikacje do sprawowania dowolnej funkcji w rządzie" - zapewnia Gilowska. Ale na pytanie, co zrobi, jeśli Marcinkiewicz dostanie sprawy gospodarcze, odpowiada twardo: "Jestem w rządzie dlatego, że jestem wicepremierem do spraw gospodarczych. Gdyby miało się to zmienić, to oczywiście odejdę".

"Nie szukam pracy i nigdy nie szukałam. Mam teraz zajęcie" - dodaje kategorycznie.

I wymienia, jakie niespodzianki gospodarcze szykuje dla nas w przyszłym roku: akcyza na olej opałowy bez zmian, ale wyższa akcyza na benzynę. I to o 25 groszy na litrze. Po 1 stycznia nie ma też co liczyć na obniżenie składek na ubezpieczenie społeczne - mówi "Faktowi" minister finansów.

To znaczy, że najwcześniej dopiero od 2008 roku w kieszeniach zostanie nam więcej z każdej pensji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj