Z zakładów lotniczych PZL Mielec będą wyfruwać takie same wspaniałe maszyny, jak ta, którą oglądaliśmy w "Helikopterze w ogniu". Właśnie podpisaliśmy z Amerykanami umowę. To gigantyczny kontrakt. Mielec ma szansę zarobić krocie, a pracę znajdą setki ludzi.
Nabór pracowników, którzy będą składać maszyny, dopiero przed nami. Na razie Agencja Rozwoju Przemysłu i firma Sikorsky Aircraft Corporation z USA podpisały umowę na produkcję Black Hawków i części do nich. Produkcja wojskowych śmigłowców ma ruszyć w mieleckich zakładach za 2 lata.
Helikoptery trafią do różnych armii na świecie. Najpierw jednak trzeba przebudować mieleckie zakłady i wstawić tam nowoczesne maszyny, bo nasze są zbyt prymitywne. Pieniądze na remont dadzą nam Amerykanie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|