Połamane ręce, nogi, utrata wzroku. Młodzi ludzie podejmują zadania niebezpieczne, których nikt ze starszych wykonać nie chce. Nic dziwnego, że wypadki przy pracy zdarzają się najczęściej pracownikom w wieku od 18 do 24 lat.
Statystyki są przerażające. W Polsce wypadkom przy pracy ulega rocznie około 90 tysięcy osób, z czego prawie jedna czwarta dotyczy osób w wieku od 20 do 29 lat.
Wypadki zdarzają się najczęściej niedoświadczonym pracownikom, którzy są zatrudnieni krócej niż rok.
A dlaczego tak się dzieje? Odpowiedź jest prosta. Poza tym, że młodzi ludzie rozpoczynają pracę bez odpowiedniego przygotowania, to na dodatek nie potrafią przewidzieć zagrożeń i nie boją się ryzykownych prac. Poza tym, jak już mają to szczęście, że ktoś ich zatrudnił, to starają się za wszelką cenę utrzymać na stanowisku. Robią więc wszystko - wykonują nawet te najbardziej niebezpieczne prace.
Młodzi pracownicy są wykorzystywani również finansowo przez pracodawców. Państwowa Inspekcja Pracy stwierdziła, że prawie połowa młodych ludzi pracowała bez podpisanej umowy o pracę. Jedna trzecia zaś była zatrudniona tylko na umowę zlecenie bądź o dzieło. Pracodawca nie tylko nie chce zatrudniać młodych ludzi na stałe. Wielu młodych pracowników nie dostaje pieniędzy za pracę w godzinach nadliczbowych, a swoją pensję z opóźnieniem. Na dodatek siedmiu na stu młodych ludzi nie dostaje zgody na urlop.
A dlaczego tak się dzieje? Odpowiedź jest prosta. Poza tym, że młodzi ludzie rozpoczynają pracę bez odpowiedniego przygotowania, to na dodatek nie potrafią przewidzieć zagrożeń i nie boją się ryzykownych prac. Poza tym, jak już mają to szczęście, że ktoś ich zatrudnił, to starają się za wszelką cenę utrzymać na stanowisku. Robią więc wszystko - wykonują nawet te najbardziej niebezpieczne prace.
Młodzi pracownicy są wykorzystywani również finansowo przez pracodawców. Państwowa Inspekcja Pracy stwierdziła, że prawie połowa młodych ludzi pracowała bez podpisanej umowy o pracę. Jedna trzecia zaś była zatrudniona tylko na umowę zlecenie bądź o dzieło. Pracodawca nie tylko nie chce zatrudniać młodych ludzi na stałe. Wielu młodych pracowników nie dostaje pieniędzy za pracę w godzinach nadliczbowych, a swoją pensję z opóźnieniem. Na dodatek siedmiu na stu młodych ludzi nie dostaje zgody na urlop.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl