Dziennik Gazeta Prawana logo

Polsko-ukraińska wojna na mięso i mleko

12 października 2007, 11:32
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Spór o polskie mięso trwa. A nawet zaczyna się coraz bardziej zaostrzać. "Ukraina nie ma na razie zamiaru znosić zakazu importu mięsa z Polski" - powiedział Główny Inspektor Weterynaryjny Ukrainy. Dlaczego? Ponoć Polacy przemycają mięso przez granicę. W odpowiedzi na te zarzuty nie wpuścimy do Polski ukraińskiego mleka w proszku.

Ukraińskie władze skarżą się, że mimo zakazu, polskie mięso nadal trafia na ukraińskie stoły. Tym razem z przemytu. I dlatego też nie widzą możliwości porozumienia się z polską stroną.

A polskie władze zaczynają się denerwować. Główny Lekarz Weterynarii, Krzysztof Jażdżewski, mówi że przemyt mięsa to nie nasza sprawa. To Ukraińcy nie potrafią upilnować swoich granic. Polska nie ma sobie nic do zarzucenia, bo pozwoleń na wywóz mięsa w tamtą stronę po prostu nie wydaje!

Ukraina unika spotkania z Polską i to jej wina - oskarża Główny Lekarz Weterynarii. I jeśli dalej tak będzie się zachowywać, to w odpowiedzi Polska przestanie przepuszczać przez granicę mleko w proszku pochodzące z Ukrainy. Dlaczego akurat mleko? Bo Ukraińcy fałszują dokumenty weterynaryjne! - twierdzi Jażdżewski.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj