Nie lubisz kolejek? Idź do sklepu w środę. Wtedy po zakupy idzie najmniej ludzi. Dotyczy to zwłaszcza panów, bo to właśnie oni najbardziej irytują się, gdy muszą swoje odstać. Po ubrania najchętniej idziemy do wielkich centrów handlowych, a żywność kupujemy w osiedlowych sklepikach.
Wieczorami pojawia się w sklepach jedynie 7 procent Polaków - wynika z badań ICM Research Agency w Polsce, Grecji, Turcji i Wielkiej Brytanii, na zlecenie Visa Europe, do których dotarł Forsal.pl. Do tego musimy koniecznie iść do sklepu w środę. Tylko wtedy nie będziemy się wściekać w kolejkach. B To zupełnie na odwrót niż w Wielkiej Brytanii, gdzie panie są znacznie mniej cierpliwe.
Polacy też lubią słuchać się swych partnerek. Ponad połowa z nas kupuje ubrania, razem z naszymi towarzyszkami życia.
Ubrania najchętniej kupujemy w centrach handlowych - wybiera je 38 procent Polaków. Marketom nie ufamy jednak, gdy trzeba zdobyć jedzenie. Wtedy aż 56 proc kupujących idzie do małych osiedlowych sklepików.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|