Dziennik Gazeta Prawana logo

Nadszedł czas dożynania leszczy

28 października 2008, 17:37
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Obecna sytuacja jest korzystna dla funduszy grających na zniżkach. Wykupują one papiery wartościowe małych, spanikowanych inwestorów. Rozmowa z Andrzejem Sadowskim z Centrum im. Adama Smitha.


Nie podejmę się odpowiedzi na to pytanie tak wprost. Na inwestycjach w giełdę i fundusze raz tracimy a innym razem zyskujemy. Wybierając taką formę inwestowania powinniśmy pamiętać, że to nigdy nie jest droga jednokierunkowa. Tak więc możemy zyskać wiele w czasie prosperity, ale też możemy stracić. Klasyczne inwestowanie w papiery wartościowe, czy to fundusze, czy akcje spółek notowanych na giełdach papierów wartościowych polega na tym, że kupujemy te papiery i czekamy na efekt po kilku latach. Powinniśmy więc poczekać cierpliwie aż minie okres, na jaki zainwestowaliśmy kapitał. Dopiero wówczas możemy mówić o ewentualnych stratach. Bądź poczekać z wycofaniem kapitału z inwestycji.

To wszystko jest uzależnione od różnych okoliczności. Psychologia podpowiada, że należy uciekać od pożaru. A obecnie światowe giełdy, również nasza polska, przypominają taki właśnie pożar. Nie mniej jednak obiektywnie rzecz biorąc to jest właśnie klasyczna przecena, która nie będzie trwała wiecznie i w końcu, być może po kilku latach, giełdy i fundusze zaczną odbijać w górę. Musimy również podchodzić do inwestowania bardziej starannie. To nie jest tak, że giełda jest jedynym źródłem dochodów inwestorskich. Powinniśmy najpierw ocenić, jakiego typu inwestycja jest dla nas bardziej opłacalna. Bo przecież możemy inwestować w złoto, nieruchomości. Może właśnie taki wybór będzie lepszy. Inwestowanie jest zawsze kwestią ryzyka i zysku, jaki możemy osiągnąć. Jeśli nie chcemy w ogóle ryzykować zawsze możemy kupić papiery rządowe. Zawsze będzie jakiś rząd, który odda nam nasze pieniądze powiększone o zagwarantowany, choć niewielki zysk. Z drugiej strony przykład Rosji, w której rząd przecenił własne obligacje i w efekcie ich właściciele byli stratni. No, ale to Rosja. Myślę, że w Polsce taka sytuacja nie będzie miała miejsca.

Znajomy makler powiedział mi niedawno, że teraz trwa okres dożynania leszczy. Mali inwestorzy, którzy nie wycofali się ze swoich inwestycji na czas, sprzedają swoje papiery wartościowe ze stratą i w panice. Kiedy ten okres się skończy, będziemy mieli dobry moment na kupowanie papierów. Obecna sytuacja jest bardzo korzystna dla funduszy grających wyłącznie na zniżkach. Pamiętajmy, że na giełdzie można zarobić tylko wówczas, kiedy są duże zniżki, albo duże wzrosty. Jeżeli nie dzieje się nic wartość naszych papierów nie zmienia się, bądź zmienia się w takim stopniu, że trudno mówić o zarobkach. Stąd są fundusze, które specjalizują się właśnie w obrocie papierami wartościowymi w sytuacjach recesji, czy kryzysu. Podkreślam jednak, że jeśli nie chcemy się denerwować, możemy faktycznie kupić papiery rządowe i mieć spokój do czasu aż ustabilizuje się sytuacja światowej gospodarki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj