Spadają ostro dochody. Do tego region musi się podzielić zyskami z najbiedniejszymi województwami. Nic więc dziwnego, że sytuacja jednego z najbogatszych regionów w Polsce jest katastrofalna. Marszałek grozi, że wstrzyma inwestycje i prosi o pomoc rząd.
Adam Struzik, marszałek mazowieckiego, nie ukrywa ciężkiej sytuacji województwa. Mocno spadły dochody podatkowe. Co gorsza, region musi zapłacić gigantyczną kwotę tzw. janosikowego - jest jednym z najbogatszych województw, więc musi oddawać aż 70 proc. dochodóww najbiedniejszym regionom kraju. Nic więc dziwnego - pisze "Gazeta Wyborcza", że Mazowszu grozi bankructwo.
Według Struzika jedynym wyjściem jest pomoc rządu, inaczej będzie musiał ściąć wydatki na wszystkie inwestycje. Posłowie PiS stanęli po stronie władz województwa i wzywają, by rząd zainteresował się tą sprawą. Jednak mazowieccy politycy PO ani myślą pomóc województwu. Twierdzą, że trzeba poczekać i wprowadzić oszczędności.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane